wow gratki ja w piersze 4 godzinki to expilem i handlowalem ze strachem ze ktos mnie zaraz napadnie jakas wieksza grupka a tu widze od razu konkrety hehe
4 godziny zajęło mi podbicie imperium, po 220 dniu gry z importowaną postacią z poprzednich części(poczynając od PoP 2.5).
"inteligentni"?No nie za bardzo...
Przed chwila włączyłem PoP, zagrałem dwa dni, a w między czasie wysunąłem Urlicowi propozycje współpracy...Licząc na dawną współpracę(stosunki na 65-70pkt.), przeliczyłem się...Urlic, nie zaakceptował mnie jako nowego władcy i wypowiedział mi wojnę, jednocześnie zawierając pokój z Fierdsvain'em i Ravensternem.Jakby tego było mało, to zauważyłem, że większość rozpędzonych wasali imperiu(tych najbardziej wrogo nastawionych), dołączyło do Sarleonu.Teraz z silnym wsparciem rycerstwa Sarleonu, jak i zakonów rozjeżdżają moje wojska.No nic...musiałem działać...
Tak więc...Ograniczyłem swoje wojsko do 100 jeźdźców(10Boh 30 HeroAdv, 15 Adv, 10 Noldorów, Reszta, to zbieranina rycerstwa), po czym nakazałem namiestnikom zbierać rekrutów.Po zebraniu ok. 200 Pendorskich rekrutów, ruszyłem na odsiecz podopiecznym.Co zaś robili moi wasale?Pochowali się w zamkach i miastach.Zamiast patrolować swoje ziemie, siedzą pod pretekstem ważnych spraw.Dopiero rozpoczęcie kampanii, zmobilizowało ich do ruszenia dupska z tronu...
Co dalej?zobaczymi....mam na oku Larię.Dlaczego?Coraz częstsze i bardziej odważne, liczące ok.120 wojaków, patrole Noldorskie, tak przerzedziły sarleońskie patrole, że ktokolwiek boi się tam zapuszczać.Po wcześniej wspomnianym ataku na jatu, nie widziałem już ani jednego oddziału, czemu?Nie istnieją...i to niestety nie moja zasługa... ;]
PS.Jeżeli chodzi o Qualis Gemy, to nie wiem czy wiecie, ale jeden można dostać po wygraniu turnieju w ukrytym zamku Noldorów.