Wybaczcie, że odkopuje, ale nie widzę sensu zakładać nowego tematu. Sam ostatnio postanowiłem doprowadzić swoją wioskę do jak największego bogactwa. Oddawanie im towarów za darmo dało efekt już po tygodniu, gdy niedawno splądrowana wioska wskoczyła na poziom ubogi. Drogi też poczyściłem, młyn zbudowałem. Niby wszystko pięknie i w ogóle, tylko pojawił się problem innej natury. Nie mogłem się od niej oddalić na więcej niż pół dnia drogi, bo za chwilę dostawałem komunikat, że ktoś tam ją plądruje. Do mojej jednej biednej nordyckiej wioski ściągali wrogowie z całej okolicy. Nieważne, ilu wytłukłem, w końcu organizowali całą wyprawę, by splądrować moją wioskę. Sam grając nigdy nie zauważyłem, by kilka armii frakcji, której służę, zbierało się tylko po to, by niszczyć wrogie wioski. Więc jeśli nie mamy wioski w głębi naszego terytorium, nie ma sensu się starać o jej poziom bogactwa, bo jedynie przeciwnik wyniesie więcej łupów. A tak jedynie się będziemy denerwować, że kolejny 15 osobowy oddział puścił nam lenno z dymem:)