No właśnie zauważyłam, że jako najemnik, to w ogóle mogę zapomnieć o wszystkim zamku/wsi. Jak pisałam wcześniej, Królestwo Swadii zbiera niezłe baty od swoich sąsiadów. Matigeo podsunął mi ciekawy pomysł, aczkolwiek nie skorzystałam z niego, nie mogłam, nie potrafiłam zdradzić Swadii. Przystąpiłam do kontrataku. Wjechałam na tereny Nordów i rozpoczęłam polowania na ich samotne armie. Mając pod swoją komendą 173 wojaków sukcesywnie pacyfikowałam wrogie armie. Huskarlowie są niezwyciężeni w oblężeniach, ale Swadiański Rycerz na otwartych równinach nie ma sobie równych, a mam ich już prawie 70. Walki trwają zazwyczaj kilka sekund i to nawet przy równoznacznych siłach. Dziwi mnie jedno, miałam mnóstwo nordyckiej piechoty w tym 20 huskarlów i .... gdzieś ich straciłam, nawet nie wiem gdzie i kiedy. W każdym razie wygrałam oblężenie zamku Kundarr. Będąc wasalem króla Swadii otrzymałam zamek bez żadnego ale, gorzej było z wioską Micho (piszę z głowy) za każdym razem dawał ją jakiemuś "leszczowi", który nie posiadał żadnego lenna. Mając wysoką reputację, dobre stosunki z królem i jego wasalami 15/30 repki i perswazje na poziomie 7 przekonałam większość wasali by poparli moją osobę odnośnie otrzymania wioski Micho. Kilka dni później otrzymałam list od króla, w którym była wzmianka o tym, że otrzymałam lenno :D Udało się, jako kobieta otrzymałam ziemię :D.
Co bardziej mnie dziwi, w grze mam 41 przyjaciół. Każdego wrogiego dowódce, który poddaje się w walce puszczam wolno. Dlaczego ? Otrzymuje honor i reputację u tej osoby aż 5 punktów, potem jak ponownie spotkamy daną osobę i pogadamy, to również otrzymujemy 5 punktów, czyli razem 10. Po jakimś czasie może uda mi się ich przeciągnąć na swoją stronę;) . Tak więc nie warto trzymać dowódców dla okupu, raz że morale wojsk spadają, o ile mamy mieszaną armię, to jeszcze szansa że ucieknie. A najlepiej jeńcy, czyli wojska wroga nadają się na zarobki. W swojej armii wyposażyłam pewien oddział w broń obuchową, którzy w trakcie bitwy łapią niedobitki :D Ze sprzedaży jeńców wyciągam nawet do 8000 denarów. Jak by nie było, to więcej niż za okup dowódcy :D