Może zamiast kowali w miastach zrobić im osobne lokacje ? Dokładnie nie znam się w tych czasach ale sądze że jacyś kowale mieszkali sobie gdzieś za miastem i kuli,jakbyśmy go znaleźli to było by można kupić rzeczy takie średnie ale zarazem nie najlepsze bo taki kowal by się nie śpieszył bo miał czas ale nie był by też aż tak wyszkolony i kowal na dworski sprzedawał by rzeczy te lepsze i mistrzowskie , ale on tylko dla wasali króla.
Teraz ci Tobik pasuje ?
I nie spamuj w tematach.