Po pierwsze w native armie są malutkie. 200 chłopa na wojnę? No proszę was. W M&B walka na 1000 osób to już epicka batalia. A w rzeczywistości w bitwach brało udział koło 10 tyś. ludzi.
Tutaj może być tak jak w native bo to będą dobre proporcje. Jakieś kucanie z zasłanianiem tarcz sobie odpuść. Za dużo się naoglądałeś 300 kacperro.
Dam kilka info jako doradca rybopiotra:
-wojska konne będą drogie i rzadkie
-Trzon armii stanowić będą słabo uzbrojeni tarczownicy. W ich wyposażenie wchodzić będzie tarcza + włócznia lub toporek. Pancerze to będą zwykłe ubrania codzienne a czasem przeszywnice
-najdroższą i najsilniejsza piechotą będzie drużyna będąca trzonem armii władcy, księcia, komesa
-pancerze to kolczugi, przeszywnice. Żadnych płytówek ani lamelek
-Na głowach hełmy normańskie, szłomy wielkopolskie u dowódców.
To chyba was zasyci na chwilę obecną.