Z tego co słyszałem i widziałem to większość Rosjan w NW się tak zachowuje.
Nie jest to wielkim odkryciem.
Proponuję najlepsze z możliwych rozwiązań.
Z całym szacunkiem, ale gdy z kimś się nie da grać, po prostu tego nie róbmy. Ostatnio spotkałem się z wieloma absurdalnymi zachowaniami na NW i zawsze zadawałem sobie pytanie: "Dlaczego Sztab, (często mimo, że ich zna) decyduje się na rozgrywkę".
Akurat do tego przykładu się nie odnoszę (jak i do tych bitew, które musiały się odbyć), bo był to mecz ligowy, ale bywały starcia, które dało się ominąć, po rozegraniu zaś, przysporzyły wielu nerwów. Naprawdę nie warto...
Co do większości Rosjan... Ich całkowicie powinniśmy "zbojkotować". Dla mnie ich egzystencja i funkcjonowanie na scenie jest po prostu kpiną... A my zamiast im to dobitnie pokazać, dajemy się prowokować i wciągać w coraz to więcej takich sytuacji.