Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Jaki najlepszy jest strzelec.

    Swadiański Strzelec
    Khergicki Doborowy Łucznik Konny
    Nordycki Doborowy Łucznik
    Vaegirski Mistrz Łuku
    Rhodocki Strzelec
    Sarradzkich Mistrzowskich Łuczników

    Autor Wątek: Strzelcy ??  (Przeczytany 33358 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strzelcy ??
    « Odpowiedź #195 dnia: Września 29, 2012, 17:03:23 »
    Wiecie, ostatnio zamierzałem się by napisać w tym temacie, ale... nie miałem kandydata (rzadko korzystam ze strzelców, zwykle mam kilku tylko po to, by byli). Odpaliłem więc sobie Warbanda i począłem grać mym królem Faranem I Srogim ( :D ), który podbił już całą Calaridię, zostawił tylko po jednym rezerwa... zamku. Przeglądałem sobie moje potężne wojska gdy wieść gruchnęła: "Panie nasz, bunt, kradzież, krzywda i dewiacja seksualna!" . W krótkim czasie 12 (sic! Serio mnie nie lubili :D) zbuntowało się i w różnych ilościach dołączyli do wrogich królestw. Więc idealne poletko doświadczalne. Najpierw Nordycki "król" z armią 289, razem z dwoma lordami po 120 żołnierzy, zaatakował mój zamek na dawnym terytorium północnych królestw, taki ziemno-drewniany. Ruszyłem wraz z moją armią do zamku i zaszyłem się w jego środku (swoją drogą, ciekawe jak się tam wszyscy pomieścili). Razem 250 ludzi (50 z zamku). Resztę wyraził bard królewski, Jaskier Chwalipięta, w swej księdze "Zjednoczenie Calaridi" (nawiasem mówiąc, był to jeden z nieprzesadzonych kawałków książki :E )  .
    Świtem bladym, gdy słonko ledwie wzeszło nad światem, wróg przypuścił szturm na ziemne wały. Oddziały dzikich, północnych barbarzyńców użył drabiny i wdzierał się na górę. Wtedy jednak król spostrzegł, że oddział wroga powiększył się o zastępy nowych wojowników, przybyłych nocą* . Nie przeląkł się jednak i na czele swej armii stał na murze. Na początku żołnierze trzymali się dzielnie, ale i oni nie mogli przeciwstawić nawale barbarzyńców. Łucznicy z Reavedin nie mieli już wrócić do swych chat wśród mroźnej tajgi, Rhodockiej II Dywizji Piechoty nie było dane znów zobaczyć rodzimych hall. Sam król, ciężko ranion nordyckimi toporami krzyczał jak opętany "TYLKO 30% ŻYCIA!!!!1111oneoenoenoeno11!!!!111". Wtem przybyła trzecia już fala posiłków, odpierająca piąty szturm Nordów. Wśród z nich zjawiła się część oddziału o której za dziesięć, dwadzieścia lat miały powstać legendy. Siostry Miecza! Swymi ostrzami odparły wroga od drabin, to ich kusze rozstrzelały oddział Nordów (tak właściwie, to dałem je na sam dół, bo nie sądziłem że baby nadają się do wojaczki. Wszystkie kobiety serdecznie przepraszam). Cudem prawdziwym uratowały króla i pomogły mu zmiażdżyć resztki wroga. Z 250 wojaków którzy stanęli do boju, przetrwało zaledwie 60, z czego 17 to były Siostry miecza (wcześniej 30).
    Tak... po tamtej bitwie przekonałem się do ich skuteczności. Zacząłem więc najeżdżać wieśmanów przeciwnika i porywać kobiety (]:->). Szkoliłem je na siostry tak zawzięcie, że zrobiłem pełną setkę. I z tą setką oraz moimi NPC stanąłem do boju ze Swadią, do boju z trzystoma rycerzami, piechurami i kusznikami. Powiem prosto. Masakra.
    Tylko rycerz mógł się im przeciwstawić. Kusze były wolniejszą wersją łuków, ale sprawdzały się równie dobrze. A biorąc pod uwagę że te panny mają na sobie więcej stali niż Szwedzki Rajtar... cóż, ładnie było. Dla mnie jest to jednostka The best 4 ever :D .

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Strzelcy ??
    « Odpowiedź #196 dnia: Września 29, 2012, 17:12:20 »
    Ciekawa koncepcja. Wypróbuje.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.