Przeciwko armii rekrutów to nie bawimy się w strzelca bez konia, tylko prowadzimy atak złożony z 20 rycerzy.
Do obrony owszem, ale jak pisałem już, z łuku łatwiej wchodzą strzały w nogi jak gość się zasłoni co na huskarlii i ciężkozbrojnych się przydaje. Strzelają tak strzelcy vaegirscy. A z kuszy to gorzej tak trafić, jeśli w ogóle.