Rhodoccy kusznicy to jest too.Ostatnio zrobiłem sobie taki teścik,zrobiłem save i zaatakowałem sobie rhodockiego lorda z armią coś około 100 luda sam miałem koło 50.Chciałem sprawdzić jak poradzę sobie kawalerią,a jak pieszo.Kawalerią wystrzelali mi kilku,ale jak dojechałem to nie było zmiłuj.Load i to samo tylko na piechotę.Rozstrzelali mi wszystkich oprócz kilku którzy uciekli,a mi padła Ciężka trójkątna tarcza zanim dotarliśmy do nich.Oczywiście padłem.
A czemu Nordowie (łucznicy oczywiście) waszym zdaniem są dobrzy w walce wręcz?Mi się wydaje,że są raczej ciency,jak próbowałem ową dziurę w murach zatkać to dość szybko padło 30 chłopa.Strzelcy mają dużo hp i tarcze,dlatego raczej dłużej wytrzymują.Chociaż z doświadczenia wiem,że najlepiej jest wcisnąć kilkunastu wytrenowanych NPC,w dobrych zbrojach.Mimo iż tylko 3 ma na razie płyty to i tak świetnie sobie radzą.Oczywiście ja z łuku zdejmuję największe zagrożenia takie jak najlepsze jednostki i lordowie.