Na szczęście tylko byłem świadkiem przetaczania się Pengwern przez Mercię(sławnemu Pendzie jego pogańscy bogowie nie pomogli :P) i inne kraje... Sam dołączyłem do jakiegoś Rheged albo jakiegoś kraju obok, takie beżowo-brązowe barwy :P(te nazwy i tak mi nic nie mówiły, liczył się kolor :P), ze względu na fajne miejsce w środku mapy i z dostępem do morza i chyba jakoś przypadkiem udało mi się uratować jakiegoś lorda z niewoli od nich(właściwie tylko dzięki mojej "gwardii przybocznej" - świetny feature BTW) i póżniej łatwo z dołączeniem do frakcji wraz z małżeństwem poszło..
Lol, zarąbista sprawa :DTo wszystko zasługa Adorno, po prostu fabryka świetnych nowych lokacji, widziałem previews na TW, no super po prostu.
Z tą pracą, to jest tak jak z uczeniem się wiersza, czyli klikasz, i czekasz....
A zapomniałem!W miastach można zarabiać robiąc za Barda(?)(potrzebna jest specjalna umiejętność)., więcej nie wiem, nie wnikałem...
Ruiny, itp.
Kiedy pierwszy raz zacząłem zwiedzać tego typu scenerie, trafiłem na jakieś stare rzymskie ruiny(zarośnięte, opuszczone)...Biegając sobie pomiędzy filarami, szukając czegoś ciekawego, zza krzaków rzuciło się na mnie 3 zbrojnych...Po wymianie ciosów, podszedłem do krzaków i okazało się, że było tam zejście do podziemi...
Tak oto rozpocząłem zwiedzanie, każdej napotkanej lokacji w Brytenwaldzie.Czasami przyjemnie zrobić coś oprócz :"dogoń, zabij, splądruj, spal, sprzedaj, dogoń, zabij, splądruj, spal, sprzedaj, dogoń, zabij............."