Nie twierdzę, że to była rozgrzewka i nie twierdzę, że zagralibyśmy o niebo lepiej (choć Hektor podobno ustalił z Arthasanem przed walką, że to sparing i wyłuszczył mu powody dlaczego tak to będziemy traktować na co ten się zgodził). Niczego takiego nie napisałem (odnośnie rozgrzewki i "gry o niebo lepiej") ale przyznaję, że graliśmy bez naszego dowódcy i zarazem najlepszego zawodnika w klanie, jego zastępca także nie mógł się stawić bo termin wyznaczono dzisiaj o czym dowiedzieliśmy się dwie godziny przed sparingiem a co za tym idzie dużo na tym utraciliśmy i wynik jest w pewnym sensie krzywdzący. Myślę, że w rewanżu również poniesiemy porażkę ponieważ nie czarujmy się, klan jest młody a część jego zawodników (ze starego klanu) nie dołączyła jeszcze, zastępują ich gracze zdolni ale jednak nowi, z którymi także musimy się zgrać, stąd moja ocena sytuacji ale ewentualna kolejna porażka nie będzie prawdopodobnie aż tak miażdżąca i walka będzie bardziej wyrównana :] i ponownie przyznaję wyższość "siły militarnej" Siczy jeżeli chodzi o zgranie i grę zespołową (jeżeli chodzi o umiejętności w walce to poziom był całkiem wyrównany moim zdaniem) i będę to także powtarzał w obrębie naszego klanu.
Sam przyznam się bez bicia heh, że ja lepiej sprawuję się jako zastępca admina niż wojownik ponieważ gram może ze dwa miesiące i gram rzadko, ze dwie godziny co kilka dni ponieważ mój obecny tryb życia nie pozwala na więcej, moje dowodzenie na ruinach to była totalna porażka, to także przyznam ale na nordtown już chyba nie było tak źle sądząc po wynikach (na które duży wpływ miało także oczywiście to, że wreszcie ogarnęliśmy się i zaczęliśmy współpracować) :]. Dlatego proszę nie traktować moich postów jako jakichś bezsensownych wyjaśnień (tak, interesuję się piłką i zrozumiałem aluzję do reprezentacji heh) tylko jako wyrażenie własnej, stwierdzającej fakty opinii.
EDIT Zapomniałem dodać, że na ofertę rewanżu z chęcią odpowiemy jak tylko rozegramy sparing z klanem Myrmidoni :]