Rozumiem, że te 500k bez premki w ciągu 2-3 dni to czołgami wysokiego Tieru (przynajmniej VII) lub czołgami Premium. Ja mam problem od tygodnia, żeby uzbierać 400k :P Może dlatego, że toczę tylko kilka bitew dziennie (brak czasu ogólnie mówiąc). A konto Premium posiadam, do tego dwa czołgi Premium - D. Max oraz Churchill. Faktycznie, kasa na nich leci fajnie, ale prócz tego to raczej przeciętne maszyny. D. Max jest wspaniały, jak tylko pocisk dobrze wejdzie, ale nie odpowiada mojemu stylowi gry TeDekami, bo wolę być w pierwszej linii :P Kwestia odzwyczajenia się od T40 (amerykański TD, cholernie mocny z przodu jak na Tier IV). Ten sam problem mam z Wolverinem (Tier V, pancerz można przebić scyzorykiem i to z każdej strony). Poza tym mój najwyższy Tier to VI i tylko jedna sztuka - amerykański ciężki M6 z działkiem 90mm :)
Arta to już zupełnie inna bajka. Jeszcze nie tak dawno grałem swoim M7 Priest (amerykańska arty, Tier IV) z wielką niechęcią. Zasięg mały, namierzanie powolne, celność bliska zeru :P Zmieniłem działo i jest dziwnie lepiej. Obrażenia i penetracja się nie zmieniły, ale zwiększyła się celność, szybkość namierzania i szybkostrzelność. Teraz nawet Tier VIII dupami trzęsie :P Co prawda na wyjątkowo oporne sztuki używam czasami gold ammo, ale staram się tego unikać, bo szkoda złota na taką rozrzutność. Fakt faktem czasami pomaga przetrwać pojedynki 1 na 1 ze sporo silniejszym przeciwnikiem...