Odpuśćcie sobie to cholerne F2, bo to wszystko zaczyna się robić coraz ciekawsze. Jako scout expa można zarobić w dwa sposoby: aktywny (popularnie nazywany po prostu scout), czyli jedziemy na jakąś górkę, wzniesienie, cokolwiek, aby podświetlić najbardziej czułe miejsca w drużynie wroga. Idealnym przykładem jest tutaj El Halluf gdzie na bitwie standardowej jest się w stanie podświetlić całą drużynę wroga z praktycznie zerową szansą na uszkodzenie naszej maszyny. Nawiązując do tematu, Pz 38nA nie jest tutaj odpowiednim czołgiem.
Kolejny "tryb": pasywny (popularnie nazywane spotter) polega na staniu w krzakach, z lornetą i siatką i po prostu PODŚWIETLANIE wrogów. Idealny przykład mapy to Prochorowka. Pz 38 jest tutaj bardzo odpowiednim czołgiem...
I skończcie proszę ten temat, bo jakieś teorie o expie, który dostaje się za F2 są...cóż. Żałosne.