Kij z recenzją, kupuj i będziemy jeździli w plutku siejąc postrach na II tierze. :P
A tak na poważnie... Cóż, wyżej wspominałem o ulubionych czołgach. W sumie zaraz za nimi plasuje się właśnie mikro maus i Churchill. Jest to czołg który nie śmiga z zawrotną prędkością, chociaż z górki nabiera nieco w gąsienicach. Działo tego czołgu jest kompletnie do dupy. Mimo iż ładuje dosyć prędko, to jednak celność zostawia nieco do życzenia, a zdolność penetracji mnie osobiście nie zadowala. Jednak jak dmg wejdzie, to całkiem porządnie. Pancerz jest faktycznie zajebisty, jeżeli trafisz na same I i II tiery to rykoszetuje większość lub wszystko, nawet jak w dupe dostaniesz. Niestety faktycznie spotkał się z małym nerfem, dzięki któremu nieco gorzej go losuje. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale ten maluch jest zawsze, ale to zawsze na 1 miejscu tabeli, prześcigując nawet III tiery, które są pod nim, ale jednak niekoniecznie są słabsze. Niestety gdy mm trafi na Pz35t, lub Mardera to już pancerz Ci nie pomoże. Rzecz jasna każdy jako tako jest go w stanie skubnąć, ale najpierw musi się wbić. Generalnie powiem Ci, że jest to bardzo fajny czołg, jeżeli nie pcha się nim tam gdzie nie trzeba, bo gdzie wrogów kupa, tam i Mikro maus dupa, ale jeśli nie jedziesz sam na 15 wrogów to możesz się czuć w miarę bezpieczny.
Nie zrażaj się Tymbark, wypominam głównie wady, bo to ich jest się z reguły ciekawym. Jazda tym czołgiem to czysta przyjemność i nieraz wywołuje banana na twarzy, gdy pod koniec bitwy masz podane "otrzymane trafienia: 104" i 100% hp. Więc kupuj śmiało, bo dwa maluchy w plutonie to niemalże gwarancja zwycięstwa. Jak chcesz, to jutro nagram Ci jakaś powtórkę, o ile dam radę. Jak nie to pojutrze.