Hmm.. ja mam jedno zastrzeżenie. Historia fajna, ciekawa i w ogóle, ale mam wrażenie, że za często korzystasz z kropek (jakkolwiek by to nie brzmiało). Twoje zdania są zbyt krótkie, bo za szybko się kończą.
Pozwolę sobie zacytować:
Związany bandyta zaczął protestować. Ogłuszyłem go silnym ciosem z pięści w twarz. Kahim zasnął. Ja prowadziłem wóz. Potem zamieniliśmy się. Późną nocą wreszcie dojechaliśmy do Ichamur. Znaleźliśmy tawernę. Zająłem się końmi. Wprowadziłem je do stajni przy tawernie. Był tam również jakiś chłop.
Równie dobrze mogłoby to wyglądać tak:
Związany bandyta zaczął protestować, więc ogłuszyłem go silnym ciosem pięści w twarz. Kahim zasnął, a ja prowadziłem wóz. Potem zmieniliśmy się. Późną nocą wreszcie dojechaliśmy do Ichamur, a gdy znaleźliśmy tawernę, ja zająłem się końmi... itd itp.
Jak są tak krótkie zdania, to o wiele szybciej się to czyta i tak jakoś.. Nie wiem. Traci smaczek, dziwnie brzmi. Jak seria z karabinu, a nie dobra lektura ;)
Ale może jest to tylko moje odczucie :)
Powodzenia w dalszym pisaniu ;)