Małe pytanko. Dlaczego porównujecie te opowiadanie do warbanda? Fakt, autor troszkę się na tej grze wzoruje, ale to nie znaczy, że wszystko ma być identycznie dopasowane. Bez przesady. To, że ma inny kolor włosów to jakiś problem?
Masz rację, wykorzystuję elementy z gry, ale nie wszystko jest z niej, np. gumowe strzały czy odcinanie głów szablą. To elementy czysto fantastyczne na które sobie pozwoliłem. Nie jest to przecież opowiadanie realistyczne, ani całkowicie według realiów Mount&Blade. :P
Co do krótkich zdań to po przeczytaniu opowieści Trebrona postanowiłem zrobić na to poprawkę. Lubię zdania krótsze niż za długie.
Chciałbym też zaznaczyć, że to jest moje pierwsze takie opowiadanie (reszta to wypracowania szkolne). Starałem się jak najbardziej dbać o wszelkie niedociągnięcia, choć chyba nie zawsze mi to dobrze wyszło. Tak czy siak, zamierzam pisać dalej i tyle!
A... no i wytłumaczę zaraz o co chodzi z tymi Khergitami. Lubię tą frakcję, przez wielu niedocenianą. Lubię też Nordów i Króla Ragnara... więc to wszystko połączyłem. xD
Dzięki za ocenę! Pozdrawiam!