A ja się z nim zgadzam. Kiedyś MC to był taki symulator Robinsona Cruzoe, craft, build and explore, a teraz się robi jakieś poryte MMORPG z licznymi elementami fanthasy (którego nie cierpię). Ponadto twórcy popełnili potężny błąd wprowadzając NPCów, którzy nie dodają do gry kompletnie nic, a rujnują survivalowy klimat. A zakończenie gry, to już zupełny strzał w kolano. Przecież to sandbox, nie ma prawa mieć zakończenia! Dali do tego jakąś tyradę filozoficzną, przy której usnąłem z nudów, i w zasadzie nie wiem o co w niej chodziło (ignorant ze mnie :o). Mówicie ,,nie musisz tego robić!''. A jak chcę zabić smoka z Końca? Co mam wtedy zrobić? Przecież jego pokonanie kończy grę. Jak to ominiecie, fanboye? :p Można było poprowadzić rozwój tej gry znacznie, znacznie lepiej. Nadal lubię sobie pograć, ale nie mam już nadziei na to, że minecraft rozwinie się w kierunku przeze mnie pożądanym.