Tytuł na dziś: Pie.... Konny
Na początku małe zamieszanie z organizacją.. ale nie ma co do tego wracać, trochę potrwało zanim zaczeliśmy. W końcu rozpoczeliśmy my jako Saranidzi i atakowaliśmy ze statku na Port Assault.. Nasza piechota radziła sobie dobrze, ale słabe tarcze i wnerwiający konny który nas denerwował potrącając nas spowodowały to że wygraliśmy tylko 3-2. Po zmianie respów, zaatakowaliśmy od razu niszczyliśmy ich bardzo szybko jednak z 2 razy zdarzyła się taka sytuacja że konny uciekał po mapie co zabrało trochę czasu ale 5-0 dla nas. Następna mapa Vaegirzy kontra Swadia Vaegirzy się bronią.. oni postawili na samych kuszników +konnych z Great Lancami, ich szybka zmiana pozycji gdzie biegali od bramy do bramy spowodowało to że nasza piechota się rozdzieliła i konni nas pozajeżdzali, jednak potem wzięliśmy się za robotę i atakowaliśmy szybciej.. ogólny wynik tej rundy 3-2 dla nas. Po tym panowie ze Skandynawii podziękowali za grę.. bo nie mieli szans na wygraną.
Rzeczy do przemyślenia: Co zrobić jak jeden konny nas denerwuję i co chwilę przejeżdza.
Rzeczy na plus: Piechota !
Zaraz wstawię screeny i uzupełnię tabelkę.