Co do wczorajszego meczu. Wygrana z Hiszpanią 14:5. Jeden remis. W końcu rewanż za wynik 6:0 w Piłce Nożnej:P
Dużo o meczu powiedzieć nie można, w sumie pierwszą mapkę wygrywaliśmy bez problemów. Nasza piechota ze wsparciem konnicy (plus Kalsiver jako strzelec) dziesiątkowaliśmy wroga. W końcu nasza konnica się trochę otrząsnęła po ostatnim meczu i znów wróciła do formy niszcząc najpierw konnice wroga, a później wspomagając naszą piechotę. Co do naszej piechoty to trudności nie miała. Naszej piehoty w początkowych rundach było niewiele, w sumie 4 osoby i doskonale radzili sobie z 6-7 piechurami wroga, nawet bez wsparcia konnych. Później było małe zamieszania, bo wzięli samych konnych, ale szybko odstąpili od tej taktyki. Później już wzięli samych kuszników, więc po następnej rundzie musieliśmy sie dostosować do tej taktyki zmieniając całkowicie strategie, ale opłaciło się. Mecz na Ruinach skończył się wynikiem 8:1 dla nas, później ja nie grałem, a pałeczkę główno dowodzącego przejął Blackkit i z tego co się później dowiedziałem, to poradził sobie doskonale z wydawaniem rozkazów. Na Village również daliśmy radę:)
Zostały jeszcze 3 mecze i już będziemy mieli 2/3 turnieju za sobą