Wybacz Lygryss, ale dużo rzeczy wiem na temat Zakonu i wielkiego mistrza zabił rycerz Korony Polskiej Mszczuj ze Skrzynna (jest to wersja najbardziej prawdopodobna). Tłumaczyć raczej nie muszę dlaczego to on miał niby go zabić. Co do samych źródeł można wzorować się na relacji kronikarzy ,ale będzie to relacja jednostronna. Aby dowiedzieć się coś o samej bitwie należy czytać książki które przedstawiają nam punkt widzenia Zakonu Krzyżackiego i Korony Polskiej.
Co do bitwy:
1) Pierwsi zaatakowali Polacy, - do boju ruszyły lekkie jednostki litewsko-ruskie. Drugi atak rozbił piechotę przeciwnika.
2) Historia z umocnieniami jest kontrowersyjna, wielu historyków mówi ,że Zakon nie miał by na tyle czasu aby się przygotować.
3) Po oczyszczeniu przedpola nastąpił atak wojsk Korony na prawe skrzydło, litweskich na lewe. Po godzinie walki prawe skrzydło krzyżackie zaczęło się cofać, natomiast lewę zyskiwało ze względu na to że Krzyżacy mili do czynienia z lekko zbrojną jazdą (chorągiew smoleńska walczyła tak zawzięcie i tak odważnie że wyginęła prawie w całości)
4) W tym czasie Jagiełło pomógł prawemu skrzydłu. Na pole bitwy zaczęły wracać chorągwie krzyżackie i wróciły na prawe skrzydło.
5) Wielki mistrz uderzył resztą swoich 16 chorągwi.
6) Polacy rozbili atak wielkiego mistrza i zaczęli urządzać pościg za uciekinierami.
7) Pod koniec bitwy niewielki oddział krzyżacki walecznie bronił obozu przed napastnikiem.
To tak w telegraficznym skrócie.
@Down: No właśnie ;) czy przypadkiem nie miała to być "normalna" bitwa?