Frasyniuk wolnorynkowcem? No proszę Cię - UWole założyły Demokratów.pl a później zaczęły popierać SD oraz Olechowskiego. Zerknij na ich program polityczno-gospodarczy.
Kto był w KLD? Persony, które swą karierę polityczną zaczęły w Solidarności lub w jego otoczeniu.
Nie można mówić o osobach obniżających podatki jako o liberałach - w ten sposób można by określić rządy Leszka Millera, który zmniejszył CIT. Należy globalnie patrzeć na politykę, a nie na jej wyrywki - tylko pełen obraz daje możliwość stwierdzenia, czy ktoś prezentuje poglądy leseferystyczne. (globalnie jakoś poziom opodatkowania za rządów Gilowskiej nie spadł)
To że wielki biznes popiera władzę nie oznacza, że mamy do czynienia z polityką wolnorynkową i kapitalistyczną, tudzież że partia rządząca jest leseferystyczna - wielki biznes zawsze łączył się z władzą, by zdobyć dla siebie przywileje: za przykład niech posłużą wielcy biznesmeni przemysłu stalowego za czasów Hoovera lub Roosevelta, którym to daleko było do zwolenników kapitalizmu (klasyczni etatyści zachłyśnięci keynesizmem), nie mówiąc już o Morganach i Rockefellerach.
Frasyniuk jest jednym z niewielu prawdziwych liberałów z dawnej UW - on najgłośniej krzyczał aby nie przyjmować do PD socjalisty Hausnera. Trzyma z tym obozem - fakt, lecz w sprawach gospodarki to prawdziwy człowiek Adama Smitha. A nie cała Solidarność to ludzie pro-socjalni - właśnie KLD skupiało tych, którym bliżej było do gospodarki wolnorynkowej, a nie społecznej. Przecież Balcerowicz był człowiekiem Solidarności - no jego chyba się da nazwać socjałem.
A co do tego biznesu... Przywołujesz lata przedwojenne, teraz już inaczej. Kto w USA wspierał Obamę? Jedynie Buffet - wszyscy przemysłowcy i bankierzy trzymali z McCainem. I tak jest teraz wszędzie tam gdzie biznes tworzą kapitaliści i porządni ludzie. To o czym mówisz: że biznes wspiera władzę etatystów i keynesistów (oby ten drań płoną w piekle) ma miejsce jedynie w dawnych republikach sowieckich - jedynie oligarchowie trzymają z każdą władzą niezależenie od poglądów rządzących.
Ja zagłosuje na Janusza Korwina-Mikke.
Dlaczego?Bo miedzy innymi na YT są jego wypowiedzi w których opisuje co zmieni w Polsce jak zostanie prezydentem.
Dużo by tu pisać co i jak ale miedzy innymi to co mi podoba się :
-zlikwidowanie zasiłków dla nierobów.
-zlikwidowanie wielu instytucji które naprawdę nie są potrzebne społeczeństwo a nasz pracodawca musi płacić im 39% naszej wypłaty!
-wyjść z Traktatu Lizbońskiego który od grudnia 2009 roku pozbawił Polskę niepodległości.Dziś w Polskim sejmie mogą sobie glosować co chcą i tak dalej i póki Polska jest pod wpływem TL to nic to nie znaczy.Nad Polska władza jest władza UE.
I wiele wiele innych świetnych projektów które JKM co najważniejsze wie jak to zrealizuje już dziś.A inni kandydaci mówią.Ze Polska musi budować więcej przedszkoli,szpitali ,że Polacy muszą wiece zarabiać ble ble ble a nie powiedzą wam w jaki sposób chcą to zrobić.Bo sami nie wiedzą.
Jeśli ktoś jest zainteresowany tym żeby nie stracić swojego głosu na Kaczyńskiego czy Komorowskiego to niech wejdzie na YT i wpisze JKM a znajdzie wiele filmików z programem wyborczym Pana Janusza.
Aha i jeszcze bardzo ważna sprawa.Nie wierzcie w to co mówią w telewizji a w szczególności sondażom.Bo to jest pic na wodę i fotomontaż ,że np JKM ma 3% poparcia a jak zrobili glosowanie w internecie którego żadna telewizja nie mogla kontrolować to JKM na pierwszym, Kaczyński na 3 a Komorowski na 4.
No to jest dobry argument - powiem Ci Korwin nawet gdyby wygrał wybory to nic by nie zrobił. Prezydent, który nie ma poparcia rządu nic nie zrobi, może co najwyżej przeszkadzać skutecznie premierowi, lecz sam ustaw nie uchwali, ani w życie ich nie wprowadzi. Zamiast oglądać jego kanał na YT to przejrzyj jego biografię, wywiady jakich udzielił i wtedy wyrobisz sobie na jego temat zdanie. Nie wiem czemu, ale mało kto pamięta gdy Korwin jak ostatni cham nabijał się i szydził z niepełnosprawnej dziewczyny - jedynym jej grzechem było to iż jej matka była działaczką Partii Kobiet - porządny z niego polityk, wszędzie atakuje przeciwników...
A co do sondaży to masz całkowitą rację - 3% poparcia?! Przecież to wierutna bzdura! Korwin w 2005 dostał około 1.5% i sądzę iż w tym roku uzyska podobny wynik.