Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Na kogo zagłosowałeś/aś podczas wyborów?

    KACZYŃSKI Jarosław Aleksander
    21 (19.8%)
    KOMOROWSKI Bronisław Maria
    36 (34%)
    CTHULHU Wielki Przedwieczny - bo po co wybierać mniejsze zło...
    49 (46.2%)

    Głosów w sumie: 104

    Autor Wątek: Rozmowy o polityce oraz Polsce. (ex. Wybory prezydenckie 2010)  (Przeczytany 30713 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #15 dnia: Czerwca 13, 2010, 23:40:05 »
    Powiem tak: Korwin często wyzywa innych polityków od komunistów. Raz na Onecie był z nim wywiad, a on tam określał zarówno Komorowskiego i Kaczyńskiego od komuchów... Cały szkopuł w tym że obydwaj panowie byli działaczami opozycji antykomunistycznej, nigdy w życiu nie należeli do żadnej dobrowolnej organizacji komunistycznej, nie byli członkami ani PZPR-u, ani ZSL-u, ani SD. A teraz wracamy do naszego krzykacza... Korwin 20 lat należał do Stronnictwa Demokratycznego - był członkiem żałosnego, nędznego PZPR-owskiego satelity. Jak człowiek który wspierał komunę ma czelność wyzywać bohaterów walki z PRL od komunistów?! Nie znam większego hipokryty... 
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline OneManArmy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 12
    • Piwa: 0
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #16 dnia: Czerwca 14, 2010, 00:37:53 »
    nie ide na glosowanie bo dwaj głowni kandydaci tzn kaczynski i komorowski są wedlug mnie idiotami.
    Ten pierwszy za to ze jest bratem lecha, a komorowski ze mu tak zalezalo na wyborach i nie wprowadzil kleski zywiolowej. A oprocz tego jego glos na reklamach mnie wkurza ktore sie same wlanczaja podczas czytania czegos.

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #17 dnia: Czerwca 14, 2010, 00:44:31 »
    Cytuj
    Żaden władza w Polsce nigdy nie potrafiła sobie radzić z klęskami i kataklizmami - więc ja się niczego spektakularnego w sprawie katastrofy nie spodziewałem.

    Nikt się nie spodziewał niczego spektakularnego, ani tego, że władza w jakiś magiczny sposób zaradzi powodzi. Spodziewano się natomiast chociażby rzeczy tak oczywistej, jak wprowadzenie stanu wyjątkowego (klęski żywiołowej). Tymczasem Szanowny Pan Komorowski stwierdził, że takiego stanu wprowadzać nie trzeba, bo "woda ma to do siebie, że spływa" (sic!) i "nie słyszałem o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień, czy dwa,(...) a do wyborów mamy jeszcze miesiąc". Gdybym był w pobliżu, gdy wypowiadał te słowa, to dałbym mu w pysk i poprawił solidnym kopniakiem, a potem napluł w twarz, jakkolwiek drogo przyszłoby mi za takie coś zapłacić. Ludzie ginęli, tracili dorobek życia, a ten złamany k...s martwił się tylko o to, że wprowadzenie stanu wyjątkowego przesunie mu wybory. Szczerze" gratuluję" tym osobom, które mimo wszystko będą na niego głosować.

    Jeszcze niecały tydzień temu woda w Wiśle i Sole (mówię tylko o południu kraju, bo tu mieszkam i to widzę na własne oczy) wciąż sięgała szczytów wałów powodziowych i się przez nie przedzierała, zalewając ponownie te tereny, które już były zalane, niszcząc to, czego wcześniej nie zdołała, oraz zalewając tereny całkiem nowe. Ludzie nie zdążyli zacząć liczyć strat po pierwszej fali, a tu powtórka. Wiele rodzin zostało pozbawionych domów i środków do życia, wiele rodzin nie ma do czego wracać, wiele rodzin nie wie jak teraz związać koniec z końcem i jak przetrwać kolejny dzień, a tu każe im się iść na wybory prezydenckie, bo "nie słyszałem o powodzi, która by trwała dłużej niż tydzień, czy dwa" i "bo woda spływa"?!? No żeż k** mać!!!

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #18 dnia: Czerwca 14, 2010, 09:48:37 »
    Jeśli będę miał wolny weekend to zagłosuje na Komorowskiego...

    Co do powodzi Dedal... dobrze że nie wprowadzili stanu klęski żywiołowej, bo to i tak nic by nie zmieniło, nie byłem świadkiem powodzi w tym roku ale widziałem jak ludzie zwykli walczyli o swoje domostwa, jak straż pożarna, policja, wojsko, więźniowie też walczyli o każdy skrawek ziemi. To by po prostu nic nie dało, a nawet pogorszyło sprawe, a dlaczego? bo wybory zostały by przesunięte i kolejne pieniądze z podatków poszły by na tą pożal się boże kampanie prezydencką, 1 dzień = wieksza kasa zmarnowana...

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #19 dnia: Czerwca 14, 2010, 09:54:48 »
    Ja nie będę przekreślał kandydata tylko z powodu niewprowadzenia stanu klęski żywiołowej - jest sprawą dyskusyjną czy było by to skuteczne, natomiast faktem jest iż stan klęski zabrania organizowania jakichkolwiek wyborów. Nie mamy w Polsce urzędu wiceprezydenta - marszałek sejmu niby zastępuje głowę państwa, lecz to nie jest to samo. Tragedia smoleńska spowodowała ogromną wyrwę w szeregach najważniejszych decydentów i należy ją jak najszybciej załatać. Kolejne 3 miesiące bez oficjalnej głowy państwa? To kolejne 3 miesiące sporów o obsadzanie najwyższych stanowisk w państwie - już teraz widać jakie były kłótnie przy wyborze prezesa NBP, a jeszcze tyle ważnych instytucji nadal nie ma szefów... Oczywistym jest iż powódź to straszna tragedia, lecz państwo musi jak najszybciej zacząć normalnie funkcjonować.            
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Kolba

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1697
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten który opowiada kretowi bajki do snu
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #20 dnia: Czerwca 14, 2010, 13:34:32 »
    Moja rodzina głosuje na Komorowskiego. Nie jestem jakimś jego wielkim zwolennikiem, ale - jak wspomniał beanshee - jako jedyny ma szansę wygrać z Kaczyńskim, którego nienawidzę z całego serca.

    Offline Axel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 233
    • Piwa: 0
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #21 dnia: Czerwca 14, 2010, 14:56:19 »
    Moja rodzina głosuje na Komorowskiego. Nie jestem jakimś jego wielkim zwolennikiem, ale - jak wspomniał beanshee - jako jedyny ma szansę wygrać z Kaczyńskim, którego nienawidzę z całego serca.
    Podaj powód.

    @Lord_Of_AtOm
    Jeżeli ktoś mówi , że nienawidzi kogoś z całego serca , to powinien podać powód , zważywszy na to że prawdopodobnie tej osoby nie zna.
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 14, 2010, 16:23:28 wysłana przez Axel »

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #22 dnia: Czerwca 14, 2010, 15:33:36 »
    @UP: Nie pisz więcej tego nicku... prowokator. Poza tym, napisałeś go z błędem :P

    Moja rodzina głosuje na Komorowskiego. Nie jestem jakimś jego wielkim zwolennikiem, ale - jak wspomniał beanshee - jako jedyny ma szansę wygrać z Kaczyńskim, którego nienawidzę z całego serca.
    Podaj powód.

    A czy wszyscy muszą się tłumaczyć, ze swoich odczuć i wyborów? Raczej nie.


    A co do wyborów, to wg. mnie chorym jest głosowanie na jednego kandydata, tylko dla tego, że pokonać może jedynego, śmiertelnego wroga. Gdyby społeczeństwo tak nie głosowało, byłoby znaczne wyrównanie sił, po prostu zawsze dwaj kandydaci sugerują, że na arenie walki zostali tylko oni, a co którzy nie chcą obydwu muszą głosować na mniejsze zło. Ja osobiście zagłosowałbym (bym bo 18+ musi być :P) na Napieralskiego, rozumiem jednak w tej sytuacji ludzi którzy głosują na kogo popadnie byleby odsunąć Kaczyńskiego od zwycięstwa.
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 15, 2010, 14:12:25 wysłana przez Trebron »

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #23 dnia: Czerwca 14, 2010, 15:53:26 »
    A mnie zastanawia jedno (i przy okazji utwierdza w przekonaniu że głosować powinni tylko obywatele po ukończeniu 21 roku życia), jak można nienawidzić osoby, której się nie zna? Czy wy w ogóle wiecie co to słowo oznacza? Bo wydaje mi się że chyba nie za bardzo...

    Co do głosowania przeciwko, komuś to jestem w stanie zrozumieć taką sytuację w drugiej turze wyborów prezydenckich, ale w pierwszej... Chyba jednak to trochę chore jest.

    Co do mojego głosu, to jeszcze nie wiem na kogo zagłosuję, wszyscy ci panowie z listy wyżej kłamią i są zupełnie niegodni mojego zaufania... Ale na pewno zagłosuje.
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 14, 2010, 18:12:44 wysłana przez sir Luca »
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline Cadd

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 65
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • "There must be some way out of here..."
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #24 dnia: Czerwca 14, 2010, 16:11:04 »
    Korwin nazwał Kaczora i Komora komunistami, bo mają etatystyczne poglądy i takową wizję państwa. Gdybyście dokładnie prześledzili program gospodarczy PiS oraz NSDAP, to znaleźlibyście wiele podobieństw (nazizm jako jedna z klasycznych odmian socjalizmu opowiadał się za centralnym planowaniem w gospodarce, wraz z zachowaniem pozornych nazw zaczerpniętych z kapitalizmu). Nie ukrywam, że w tym wypadku Korwin wyraził się nieprecyzyjnie, ale to pewnie kwestia dosadnego podkreślenia pseudo-rynkowych poglądów obu panów.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #25 dnia: Czerwca 14, 2010, 17:28:08 »
    Korwin nazwał Kaczora i Komora komunistami, bo mają etatystyczne poglądy i takową wizję państwa. Gdybyście dokładnie prześledzili program gospodarczy PiS oraz NSDAP, to znaleźlibyście wiele podobieństw (nazizm jako jedna z klasycznych odmian socjalizmu opowiadał się za centralnym planowaniem w gospodarce, wraz z zachowaniem pozornych nazw zaczerpniętych z kapitalizmu). Nie ukrywam, że w tym wypadku Korwin wyraził się nieprecyzyjnie, ale to pewnie kwestia dosadnego podkreślenia pseudo-rynkowych poglądów obu panów.
    Tu nie chodzi o to jakie mają poglądy, lecz o zwykłą ludzką przyzwoitość - Korwin zhańbił się przynależnością do komunistycznego satelity i jest ostatnią osobą, która może wyzywać Komorowskiego i  Kaczyńskiego od komuchów. To jest paskudny przejaw hipokryzji - a on cały czas trąbi jakimi to kłamcami są inni politycy. Natomiast jak widać sam ma sporo za uszami...
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Verinen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #26 dnia: Czerwca 15, 2010, 15:12:09 »
    Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.

    Jednak z drugiej strony, PO będzie miała więcej swobody do działania, a to -jak wiemy- dobrze się raczej nie skończy.

    A co myślicie o Olechowskim (mimo, że zbyt wiele szans na wygraną nie ma...)?

    Offline Pabllo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #27 dnia: Czerwca 15, 2010, 15:16:18 »
    Bez Kononowicza to nie będą te same wybory :D

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #28 dnia: Czerwca 15, 2010, 15:22:19 »
    Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.

    Jednak z drugiej strony, PO będzie miała więcej swobody do działania, a to -jak wiemy- dobrze się raczej nie skończy.

    A co myślicie o Olechowskim (mimo, że zbyt wiele szans na wygraną nie ma...)?

    Olechowski? Popiera go jedynie aferzysta Piskorski i stare, chciwe dziady z SD. Ma bardzo sprzeczny program - niby jak on chce rozwijać gospodarkę wprowadzając w życie niesłychanie socjalne przepisy europejskiej Karty Praw Podstawowych? Nędzny był z niego polityk i nędzny z niego kandydat. Udało mu się osiągnąć przyzwoity wynik w wyborach prezydenckich z 2000 roku, lecz już parę lat później podczas walki o fotel prezydenta Warszawy przegrał nie tylko z Kaczyńskim, ale nawet z Balickim - on nic nie prezentuje, nie ma zaplecza, jest miałki i nijaki.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Wybory prezydenckie 2010
    « Odpowiedź #29 dnia: Czerwca 15, 2010, 16:09:50 »
    Sprawa wyboru jest niezmiernie trudna, jednak z dwojga złego wybrałbym Komorowskiego. Dlaczego? Przynajmniej w rządzie będzie względny ład i o wiele mniej kłótni i sporów, niż za L. Kaczyńskiego.
    (...)

    A co ma wspólnego prezydent, w tym pięknym kraju, z rządem? Proponowałbym żeby osoby, które chcą zabrać głos, choć trochę poznały tajniki naszego ustroju politycznego... Przecież dyskusja pozbawiona podstaw merytorycznych staje się bezsensowna...
    Najlepszą szkołę miałeś za prezydentury Kwaśniewskiego i i rządów SLD, wcale nie zawsze prezydent musi mieć to samo stanowisko co partia z której się wywodzi.

    Co do głosowania na lewicowych kandydatów... Najpierw oni sami muszą zrozumieć na czym polega sztuka rządzenia i polityka (tyczy się to chyba całej naszej, pożal się Boże, "sceny politycznej"). Człowiek, który nie wie tak naprawdę czego chce i co zamierza osiągnąć po objęciu stanowiska (a często nawet nie wie, lub ukrywa przed wyborcami jakie dane stanowisko daje mu kompetencje) jest po prostu żałosny...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"