Cóż, brakuje mi trochę do "pełnoletności", ale moja rodzina idzie głosować. Ja osobiście zagłosowałbym na Radka Sikorskiego, ale to nie on startuje w wyborach więc poleciłem rodzinie głosować na Grzegorza Napieralskiego. Wydaje mi się, że właśnie jemu mógłbym zaufać i wrzucić karteczkę z jego nazwiskiem do urny. Pozostali kandydaci niczym się od siebie nie różnią, przed wyborami jest: "Głosujcie na mnie, a obiecam poprowadzić Polskę i jej obywateli w lepszą przyszłość", "Polska jest najważniejsza" i inne głupoty, a po wyborach będzie "demokracja szlachecka". Napieralski jest najmłodszym kandydatem, na luzie(ale z umiarem) podchodzi do wyborów, nie przeżywa tego jak mrówka okres tak jak inni którzy boją się, że stracą cenne % więc marnują kasę z naszych podatków na nic nie dające spoty reklamowe, w sumie Napieralski też ma spot. Szkoda, że raczej nie wygra w tych wyborach, tak jak ktoś wcześniej napisał, że pozostali kandydaci nie mają szans bo media cały czas są zainteresowane "Bronkiem Wspaniałym" i Kaczyńskim. Wkurza mnie też naiwność ludzi, a nawet poczucie litości. Duża grupa osób współczuje Kaczyńskiemu po stracie brata który według mnie był dobrym prezydentem. Wiem, że mój post jest mało konkretny i nie napisałem co przemawia za tym, że popieram Napieralskiego, chcę tylko aby prezydentem został charyzmatyczny, odważny, gotowy do szybkich i rozważnych decyzji człowiek, jak Św.Pamięci Lech Kaczyński, który dobrze rządził, ale dzięki mediom został wyśmiany przez naród. Pożyjemy i zobaczymy który z dwóch faworytów poprowadzi Polskę w jeszcze większe dno.
Co do głosowania na lewicowych kandydatów... Najpierw oni sami muszą zrozumieć na czym polega sztuka rządzenia i polityka (tyczy się to chyba całej naszej, pożal się Boże, "sceny politycznej"). Człowiek, który nie wie tak naprawdę czego chce i co zamierza osiągnąć po objęciu stanowiska (a często nawet nie wie, lub ukrywa przed wyborcami jakie dane stanowisko daje mu kompetencje) jest po prostu żałosny...
Nie tylko lewicowych kandydatów się to tyczy, "Bronek" może i jest patriotą, może i wie na czym rządzenie polega, ale to rządzenie to tylko wykonywane po cichu rozkazy które wydaje mu Tusk, generalnie prezydenturę Komorowskiego widzę jako różowego misia który posłusznie spełnia rozkazy Tuska.