Według mnie brakuje jeszcze pojęcia "Klimat". Grywalność, fabułą swoja drogą, ale jeśli gra pozbawiona jest klimatu -- w sensie posiada własny świat tętniący życiem, w którym można poczuć się "miło" i rozgrywka przebiega przyjemniej -- to gra staje się szybko nudna... Co prawda na klimat wchodzi wiele czynników -- np Audio/Video, Fabuła itp, ale jednak...
Jeśli o mnie chodzi:
Grafika -- aby nie "szczypała po oczach", a animacje były w miarę płynne. Np Zadowala mnie grafika w Unreal 1, Morrowind, M&B, Thief Dark Project -- to gry, które według mnie stanowią dzisiejszy standard.
Grywalnosć -- nie ma to jak wciągająca gra, ale zazwyczaj jest to przejściowe i zależne od nastroju. Dla przykładu -- kiedyś jak otworzono nowy serwer do MU Online, mogłem siedzieć nonstop przy pudle, dopóki nie dorobiłem się tego, co chciałem. Gdy już to osiągnąłem, bywałem na tym serwerze gościnnie. Podobnie jest i z innymi grami -- jak miałem ochotę skopać parę tyłków w Unrealu, to potrafiłem przejść po raz kolejny Unreala, bawiąc się dobrze za każdym razem, mimo, że grę mam jak w palcu, nie wspominajac o Serious Samie, czy Rune...
Ścieżka dźwiękowa -- oby była nastrojowa i dynamiczna -- np idąc sobie przez łąkę słyszę miłą, spokojną melancholijny kawałek, lecz gdy dochodzi do jakiegoś spotkania, tonacja narasta i ten "spokojny" zmienia się w szybki, skoczny. Plusy należą się Unreal, Morrowind, Oblivion (zwłaszcza za muzykę spokojniejszą). Również muzyka powinna podkreślać napięcie, ale w tym najlepiej sprawuje się cisza i odgłosy otoczenia -- bo i one dużą rolę odgrywają... Poza tym jestem jednym z nielicznych ludzi, którzy lubię gatunek zwany "Game Music" (a przynajmniej jednym z nielicznych, co się do tego przyznają :P ).
Fabuła -- nie przepadam do końca za RPG-ami, w których to MY jesteśmy postacią, która "ratuje świat". Oczywiście nie twierdzę, ze takie gry są złe... Seria TES, Deus EX, Golden Sun (grało się, a co :P ), czy nawet zwykle FPS-y typu Unreal, Thief, Kingpin, XIII... mają w sobie jednak to coś... Wolę jednak niezależny świat, żyjący własnym życiem, gdzie my jesteśmy tak naprawdę nikim -- stąd moje upodobanie do M&B.
Możliwości -- Tu niestety każda gra ubolewa. Nie spotkałem się jeszcze w wciągająca grą, dzięki której mamy możliwość zrobienia czegoś z niczego. Zazwyczaj są to z góry zaplanowane zadania, które są strasznie ograniczone -- np zanoszenie kowalom rud, by ci stworzyli dla nas pancerz (seria TES), czy też mieszanie różnych składników, by coś powstało (gry MMO, np MUonline, Runescape, Wurm), kończąc na obróbkach znalezionych przedmiotów o ograniczonej ilości (idealny przykład -- Thief: The Metal Age -- ostatni misja)
Gatunek -- to już kwestia gustu... Najlepiej lubię zręcznościówki, w których poziom doświadczenia nie rozleniwia nas -- np M&B oraz FPS'y -- ale te bardziej "Nierealne".
Tryb Gry -- Multiplayer -- wiadomo, oraz rozbudowany singleplayer, który nie kończy się po paru godzinach, który nie jest liniowy aż do bólu (np Max Payne), który potrafi wciągnąć swoimi innymi walorami opisanymi wyżej..
Innowacyjność -- zazwyczaj każda gra ma w sobie "to coś". W Unrealu innowacyjnością jest podwójny tryb ognia, oraz możliwość łączenia niektórych trybów, co daje niezłe "bonusy" (np. Shock Combo). Jak autor wspomniał -- M&B, czyli w końcu jakaś pseudo-średniowieczna gra pozbawiona fantastyki... Ponadto XIII za nietypową grafikę, Thief za zmuszania gracza do wchodzenia "od tyłu", Rune, Serious Sam -- za rozładowanie emocji, itd, itp
Mój staż z grami nie jest ogromny, stąd takie tytuły ;p
Co cenię sobie najlepiej -- wspomniany przeze mnie klimat oraz hm... Innowacyjność?
Pozdrawiam!