Ode mnie zasady nieco inne, jednak wydaje mi się, że w miare ciekawe i bardziej sprawiedliwe ;)
Tryb gry:
Walcz i niszcz
Wielkość bitwy:
Ustalona pare dni przed walką, jeśli w rezultacie jedna z drużyn będzie mieć mniej graczy druga nie ma obowiązku zmniejszania swojej liczby.
Ilość rund:
2x5 rund na każdej z dwóch map.
Czas trwania rundy:
6-8 minut
Warunki zwycięstwa:
Małe punkty
Nacje:
Każda strona wybiera tylko jedną nacje, na samym początku bez znajomości mapy przeciwnika.
Khergici jako że psują rozgrywke, a gra w największym stopniu jest po to aby się dobrze bawić są niedozwoleni.
Mapy:
Na każdej z map jedna strona przez pięć rund się broni, po czym następuje zmiana i atakuje. Tym sposobem unikamy zbędnego kampienia, a także nieszczęsnych flag, które często prowadzą do wygranej tylko i wyłącznie przez łut szczęścia.
Najemnicy:
Niedozwoleni choćby nawet obydwie drużyny wyraziły na to zgode.
Friendly fire:
75% w sojusznika
Oczywiście zaznaczam, że nie chce aby każdy mecz odbywał się na tych zasadach. Jest to tylko propozycja i miło byłoby je kiedyś wypróbować.
W razie nieścisłości bądź uwag piszcie ;)