Zgodzę się z Kalpokorem trening ssał na maxa, i nic mi praktycznie nie przyniósł powinno być krótkie wprowadzanie a potem ciągła praktyka żeby zobaczyć co się najlepiej sprawdzi, dzięki takiej metodzie mamy np. taktykę na chanat.
A mamy kilka rzeczy do załatwienia:
-Taktyka na Snowy Village gdy przeciwny team bierze Sarranidów bierze łuczników, piechote z bambo spearami, + konnice na warhorsach (Taktyka Rsów)
-Taktyka jak wejść do tej wioski jak nam wszystkie wejścia obstawią i kuszników po dachach poustawiają (22nd)
-Jak bronić się przed Chanatem na Village.. który krąży na koniach i rozstrzela wszystkich na kampach (Znów RS)
A nie jakieś pierdoły, jedyne co się dowiedziałem to że mam trzymać tarczę na poziomie głowy o tym już wiedziałem.. dawno Takie treningi w SZ nic nie dawały bo potem i tak lecieliśmy za Pifciem to wyciągnijcie wnioski, i nie rozdzielajcie piechoty ( nie mówie tu o dywersji )
PoSSdro
Hehe, zaczepki dziecka neo ;p,