Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Historia Polski której nie poznamy w mediach  (Przeczytany 31103 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline legomir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 231
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #45 dnia: Kwietnia 18, 2010, 14:10:59 »
    Zapomnieliście o Grunwaldzie(to niewybaczalne ,powinien dać ktoś wam bana! :P ) w tym roku sześćsetna rocznica i o tym mówią... Tak ,więc jest jakaś wesoła rocznica...
    "Można ścinać kwiaty, ale wiosny to i tak nie zatrzyma" Che Guevara
    GG: 15621533

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #46 dnia: Kwietnia 18, 2010, 14:46:44 »
    (...)
    Kult porażek potęgowany jest także, sztampowymi uroczystościami z udziałem prezydenta i premiera, a także Polskim zaborcą (kościół), który oczywiście musi odprawiać msze żałobne i zbierać na tackę. Czemu prezydent i premier, nigdy nie udali się pod Grunwald Na prawdę, bez tego zwycięstwa byłoby dziś cienko, może nawet nie byłoby nas na mapach.

    Myślałem że nie napiszę w tym temacie ale jak widzę takie brednie to nie mogę się powstrzymać...
    Może idź najpierw do tego jakże znienawidzonego przez ciebie Kościoła zanim coś takiego napiszesz. Nie wiesz czegoś a się mądrzysz i robisz z siebie durnia...
    Ostatnie uroczystości żałobne (nie liczę tego tygodnia) odbywały się jak Nas Papierz umarł... Co roku z okazji świąt są odprawiane Msze Święte dziękczynne, na których się dziękuje Bogu a nie opłakuje coś. Są to uroczystości radosne.
    Co do nastroju świąt to Polacy po prostu mają taką mentalność i nastawienie... A poza tym jak w zimny i zazwyczaj deszczowy dzień listopadowy wyobrażasz sobie radosne świętowanie pod gołym niebem? Po prostu ta data jest niedobra ale na to nic nie poradzimy... Podajecie za przykład Amerykanów, tyle że oni swoje święto mają w lipcu i pogodę gwarantowaną. Z resztą nasz Grunwald też jest jednym wielkim piknikiem, a w sierpniu z okazji święta Wojska Polskiego są liczne festyny itp...
    A, jeszcze jedno, zapewniam was że oficjalne uroczystości w każdym kraju na świecie są tak samo nudne, orędzie prezydenta, defilada itp. Dopiero potem są festyny, pikniki i inne zabawy. Ale to już zależy w dużej części od społeczności lokalnej, którą jest każdy z nas. Więc jak nie przestaniecie narzekać i nie weźmiecie się do roboty to nic z tego nie będzie...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #47 dnia: Kwietnia 18, 2010, 14:56:36 »
    (...)
    Kult porażek potęgowany jest także, sztampowymi uroczystościami z udziałem prezydenta i premiera, a także Polskim zaborcą (kościół), który oczywiście musi odprawiać msze żałobne i zbierać na tackę. Czemu prezydent i premier, nigdy nie udali się pod Grunwald Na prawdę, bez tego zwycięstwa byłoby dziś cienko, może nawet nie byłoby nas na mapach.

    Myślałem że nie napiszę w tym temacie ale jak widzę takie brednie to nie mogę się powstrzymać...
    Może idź najpierw do tego jakże znienawidzonego przez ciebie Kościoła zanim coś takiego napiszesz. Nie wiesz czegoś a się mądrzysz i robisz z siebie durnia...
    Ostatnie uroczystości żałobne (nie liczę tego tygodnia) odbywały się jak Nas Papierz umarł... Co roku z okazji świąt są odprawiane Msze Święte dziękczynne, na których się dziękuje Bogu a nie opłakuje coś. Są to uroczystości radosne.
    Co do nastroju świąt to Polacy po prostu mają taką mentalność i nastawienie... A poza tym jak w zimny i zazwyczaj deszczowy dzień listopadowy wyobrażasz sobie radosne świętowanie pod gołym niebem? Po prostu ta data jest niedobra ale na to nic nie poradzimy... Podajecie za przykład Amerykanów, tyle że oni swoje święto mają w lipcu i pogodę gwarantowaną. Z resztą nasz Grunwald też jest jednym wielkim piknikiem, a w sierpniu z okazji święta Wojska Polskiego są liczne festyny itp...
    A, jeszcze jedno, zapewniam was że oficjalne uroczystości w każdym kraju na świecie są tak samo nudne, orędzie prezydenta, defilada itp. Dopiero potem są festyny, pikniki i inne zabawy. Ale to już zależy w dużej części od społeczności lokalnej, którą jest każdy z nas. Więc jak nie przestaniecie narzekać i nie weźmiecie się do roboty to nic z tego nie będzie...

    A ja odpowiem krótko. U mnie w mieścinie (zadupie) są często odprawiane msze żałobne, wystarczy przejść obok kościoła i usłyszeć z głośników. A jeśli chodzi o to jak obchodzimy radosne święta, to trzeba zaznaczyć to że są one po prostu mniej ważne (a nie powinny), może wszyscy politycy nie emanują radością w innych krajach, za to po obywatelach widać że wolą się cieszyć, a nie dumać nad tym jak to kiedyś źli ludzie dokuczali, poza tym w Polsce, jest po prostu żałośnie mała ilość festynów, godnych większej uwagi. Jeśli zaś chodzi o pogodę, to już do reszty naciągany argument, na prawdę, nie stać mnie na kurtkę i czapkę.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 18, 2010, 14:58:39 wysłana przez Lord_OF-AtoM »

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #48 dnia: Kwietnia 18, 2010, 15:18:09 »
    Jak masz takie szczęście i trafiasz na pogrzeby...
    A na poważnie to możesz podać jakieś przykłady, kiedy są te Msze żałobne? Bo jakoś nie za bardzo mam możliwość podjęcia dyskusji tak na sucho...

    Co do hierarchii świąt to 11 listopada jest najważniejszym świętem państwowym więc logiczne że inne są mniej ważne...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #49 dnia: Kwietnia 19, 2010, 14:43:54 »
    Co do Kościoła trochę przesadziłem, zwracam im honor, jednak święci nie są.

    A 11 listopada powinien być dniem radości. Krótka odpowiedź.

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #50 dnia: Kwietnia 19, 2010, 18:38:51 »
    No ale jak wyobrażasz sobie radosne święto przy takiej pogodzie jaką mamy w listopadzie. Wszyscy którzy przyjdą na oficjalne uroczystości mażą tylko żeby już do domu wracać bo najczęściej zimno i mokro...
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #51 dnia: Kwietnia 19, 2010, 19:31:07 »
    Hmmm... okolicznościowe imprezy i koncerty w pubach?
    Gdyby np. Lao Che nagrało okolicznościową płytę z okazji 11 Listopada ( a ich płyta Powstanie Warszawskie jest moim zdaniem świetna), ludzie waliliby drzwiami i oknami na taki koncert.
    Poza tym mamy też święto 3 maja i 15 sierpnia.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #52 dnia: Kwietnia 19, 2010, 19:46:48 »
    A imprezy noworoczne? Jakoś nikt nie chce, "uciekać" do domu.

    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #53 dnia: Kwietnia 19, 2010, 20:02:19 »
    Ale czemu przeszkadzają wam tak te "ponure" święta? Mamy skakać jak Irlandczycy podczas dnia św. Patryka? W naszej historii jest wiele smutnych momentów i nie wolno nam o nich zapominać. Żydzi świętują Holokaust i zburzenie Świątyni Jerozolimskiej - a jakoś nie słychać aby młodzi Izraelczycy narzekali na ponuractwo swego kraju. Cud nad Wisłą i Grunwald są świętowane radośnie - inscenizacje i festyny. A jak mamy obchodzić Powstania? W skupieniu i zadumie. Wielkopolskie było zwycięskie, ale reszta to klęski. Pamięć o ofiarach wymaga zadumy...

    Tylko wielkopolskie zwycięskie? A śląskie to co niby? ;)
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 22, 2010, 11:47:37 wysłana przez Daedalus »
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #54 dnia: Kwietnia 19, 2010, 20:23:03 »
    Ale nie wymaga ogólnego smutku, nie każdy tego chce.
    Poza tym proporcja smutaśne/radosne, powinna być zdrowa, a w Polsce jest chora.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #55 dnia: Kwietnia 20, 2010, 18:19:10 »
    Przypomniał mi się jeden epizod w naszej historii który jest zazwyczaj zupełnie zafałszowany.
    Oblężenie Jasnej Góry przez Szwedów podczas Potopu. Głównym winowajcą koloryzowania tego drobnego w sumie wydarzenia jest Sienkiewicz, który utrwalił bohaterską wizję obrony świętego miejsca przez garstkę obrońców. Z drugiej strony mamy hordy Szwedów z potężnymi kolubrynami kruszącymi mury.
    Jak było naprawdę? Tego nikt dokładnie nie wie...
    Najbardziej prawdopodobna wersja mówi, że Szwedów było ok.2500. Brakowało im dział- mieli tylko jedną półkartaunę zdolną skruszyć mury klasztoru. Reszta to były lekkie działka polowe.
    Zginął tylko jeden obrońca (ponoć zastrzelony przez przypadek przez swoich), wybito kilkanaście szyb, zabito 3 konie i uszkodzono koło od wozu.
    Największym problemem z jakim borykał się Ojciec Kordecki była groźba buntu załogi. Według Kordeckiego kapitulacji zapobiegła interwencja samej Matki Bożej, chociaż złośliwi twierdzą, że to sam Kordecki przekupił obrońców złotem, ze słynnego Jasnogórskiego skarbca.
    Pod koniec grudnia Szwedzi zwinęli oblężenie ponieważ obawiali się, że zajęcie świętego dla Polaków miejsca spowoduje bunty chłopskie.
    Sama twierdza nie miała wielkiego znaczenia strategicznego, ale pomyślna obrona była świetnym zagraniem propagandowym ( w tym zasługa małżonki królewskiej, Marii Ludwiki)
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #56 dnia: Kwietnia 20, 2010, 19:00:46 »
    Od siebie mogę dodać że była to ze strony Szwedzkiej wyprawa czysto rabunkowa, skarbiec jasnogórski był znany w całej Europie.
    Ale powiedzmy sobie szczerze, czy takie barwne legendy nie są piękne?
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline Stygion

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 29
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #57 dnia: Kwietnia 20, 2010, 19:23:38 »
    Legendy może i są piękne ale często strasznie zakłamują rzeczywistość.

    Tak jak w przypadku legendarnej obrony Jasnogórskiej Twierdzy.
    Rzeczywiście ciężko stwierdzić ilu było żołnierzy oblegających i jaką rzeczywiście artyleria dysponowali.
    Podaje się że w czasie całego oblężenia Szwedzi posiadali armat,  od 6 do 20 w tym 80 % były to armaty nie przystosowane do kruszenia murów.
    Dopiero w połowie Grudnia podprowadzono na miejsce coś ciężkiego, ale nigdzie nie było podane że było  to coś klasy Kartauny.
    Też jeżeli chodzi o skład wojska w dużej większości były to wojska zaciężne w tym Polacy liczebności od 600 -1000 jazdy.

    Czy w murach twierdzy  Kordeckiemu groził bunt ciężko powiedzieć, na pewno do sukcesu obrońców przysłużyła się ta osoba skutecznie ponieważ dzięki jego umiejętnym pertraktacją rzeczywista liczba dni podczas które była wymiana ognia wynosiła około 10 dni, czyli dość nie dużo.

    Faktem jest to, iż wieść o "niezwyciężonej" twierdzy szeroko rozniosła się po Polsce poprawiając morale ludzi.


    Offline Blitzwing

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1077
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #58 dnia: Kwietnia 20, 2010, 19:49:26 »
    I zapewne o to właśnie chodziło. W obliczu klęski taki "CUD" zmobilizował do walki wielu ludzi. Ci gorliwe wierzący pomyśleli że Matka Boska czuwa nad Rzeczpospolitą i należy się za nią bić. No i w sumie może bez tego podkoloryzowania nie było by tak fajnie jak się skończyło.
    Sława!

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Historia Polski której nie poznamy w mediach
    « Odpowiedź #59 dnia: Kwietnia 20, 2010, 20:09:11 »
    Tylko czemu 350 latach od zakończenia tej wojny wciąż powtarza się mity o cudownej obronie? Nawet w sejmie kilka lat temu jakiś poseł czy posłanka (nie pamiętam z której partii) odczytywał patetyczny tekst gloryfikujący obronę twierdzy. Od przedstawicieli narodu oczekiwałabym w miarę rzetelnej znajomości historii własnego kraju, a nie bezmyślnego powtarzania tego, co Sienkiewicz pisał ku pokrzepieniu serc.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"