Bauman nie był SS'manem. Trochę nie wiem czy nie za daleko Cię to poniosło. Ale załóżmy, że były lekarz obozowy z nieczystym sumieniem, po wojnie, w Argentynie powiedzmy dokonuje przełomowego odkrycia. Pytanie jak go ocenić zależy od mentalności ludzkiej. Jasne, że niektórzy będą skandować, że powinien być on powieszony za jelita,. Ja jednak należę do grupy ludzi którzy umieją oderwać konkretne osiągnięcia od biografii. Jeśli ktoś w późniejszym okresie życia, dokona czegoś wielkiego to jest wielkim.
Ale nawiązując do twojego przykładu, był kiedyś popularny serial w Niemczech "Derrick" bodajże. Jego gwiazdor za młodu, służył w osławionej w bojach "i nie tylko" 3 Dywizji Pancernej SS Totenkopf. Czy znaczy to, ze w późniejszym czasie nie miał prawa zostać znanym aktorem jeśli miał ku temu talent? Moim zdaniem przeszłość w fanatycznej dywizji nijak nie wpływa na grę aktorską.
Zwolennik pojednania polsko-niemieckiego, Albrecht von Krockow także w czasie wojny należał do SS.