Witam!
Właśnie nabyłem sobie Warbanda, więc możecie traktować mnie jako kurczaka. Nie mniej jednak nie jest to moja pierwsza przygoda z tą grą (O szczegóły proszę nie pytać, coby się nie denerwować niepotrzebnie). Właściwie to kupiłem ją tylko dla modów i szczerze chciałbym powiedzieć że właśnie dla tego tu prezentowanego, jednak mijało by się to z prawdą. Nie mniej jednak klimaty Japonii są dla mnie najlepszym wyborem, zaraz po polskim sarmatyzmie ;). Po za tym strój Akatsuki na jednym ze screenów mnie po prostu urzekł. Tak więc jeśli nikt nie ma nic przeciwko, będę opisywał swoje wrażenia z moda.
Wcześniej jednak chciałbym pogratulować świetnych modeli broni i pancerzy. (Shurikeny i kunaie bardzo mi się spodobały, a "malutki sztylecik Clouda" mnie po prostu urzekł. Szkoda tylko że taki drogi). Również i oteksturowanie wyszło znakomicie, co pod względem artystycznym prezentuje się bardzo dobrze, zwłaszcza w stosunku do tych z Warbanda, z którymi o dziwo miałem już nieprzyjemność walczyć i zostać wyciętym w pień (Cholerne tarcze...).
-Spodobały mi się też te niektóre "smaczki" rodem z Naruto, jak np. wioska nazwana jego imieniem. Udało mi się też znaleźć Kirigakure (A może to było Sunagakure? Na pustyni bardziej by pasowało.)
-Co do balansu to się w ogóle przyczepić nie mogę (po za tarczami, ale te przecież znikną w końcowej wersji).
-Jeśli zaś chodzi o broń rodem z kraju kwitnącej wiśni, to po prostu już nie wiem czego używać, bo wszystko mi się podoba ;>
-Pragnę również pochwalić nowe animacje postaci i chodzi mi tu dokładnie o nowe cięcia mieczem. One na prawdę pasują.
To może teraz parę rzeczy które mnie się nie spodobały i może.
-Brak Wilków z Mibu a więc i możliwości stania po ich stronie. Ale cóż... Przecież to nie te czasy, więc to nie jest wina autora, ani tym bardziej modu. Po prostu jakoś brakuje mi ich do wypełnienia klimatu.
-Klimat właśnie. Co prawda gram na wersji która ukazała się bodajże w sierpniu(?) a więc prawdopodobnie sporo rzeczy uległo zmianie, ale i tak widzę jak strasznie wiele rzeczy przebija się z Carladii. A to wszystkie Lady nazywają się jak w Warbandzie, a to ktoś mówi że pochodzi z jakiejś krainy Carladii. Nawet sam początek w ogóle nie pasuje do klimatu zwłaszcza jaki dostaje się eq. To jednak zapewne ulegnie zmianie w wersji finalnej, więc trzeba czekać.
-Broń biała(ostrza). Osobiście zmniejszył bym obrażenia, a zwiększył prędkość broni. Powód? Po pierwsze sztuka walki mieczem polega na technice i szybkości, a nie na sile. Co do obrażeń, to:
http://www.arma.lh.pl/artykuly/bajer.htm Ale widziałem że większość jednostek używa właśnie broni drzewcowej, więc zapewne i o tym wiadomo było Autorowi.
-Coś co mnie bardzo drażni, odkąd kupiłem zbroję z flagą... Ta właśnie flaga zasłania mi widok w widoku trzecioosobowym, co wymusza używanie fps-owego. Nie mniej jednak to też już kwestia przyzwyczajenia.
-Na internecie znalazłem taki oto fragment:
corvinus
13/07/2005, 15:40
QUOTE
ale japonczycy nie uzywali tarcz gedyz jak to juz powiedziano uwazali to za dyshonor w stosunkiu do walki kazdy Bushi - wojownik polegal tylko na broni czyli przewaznie katanie
Co wy z tymi tarczami ? Używali - do IV wieku ne były częste, a później były też powszechnie wykorzystywane tyle, że przy oblężeniach. Naprawde warto sięgnąć do Ospreyów - oprócz tego polecanego przez mn319, również do "Ashigaru 1467-1649" Stevena Turnbulla i "Early Samurai" Anthony Bryanta
Jednak sam się nie znam na historii, więc kolejny link:
http://www.historycy.org/bez_grafik/index.php/t6493.htmlEhh... Oczywiście chciałem napisać dużo więcej, ale jak zwykle gdy już przyszło do samego kreowania tekstu, zapomniałem o czym rozmyślałem^^. Oczywiście jednak nadal będę udzielał się w wątku (Za pozwoleniem oczywiście) i pisał co mi się podoba, co bym dodał/zmienił, a co mnie wnerwia.
Pozdrawiam, Daray.