A mnie zastanawia jedno.
Co za debil wymyślił że członkowie jednej subkultury to muszą tępić członków innej, konkretnej subkultury?
Może mi to ktoś wyjaśnić?
Czym uwarunkowana jest ta wrogość? Przecież to podchodzi pod jakiś nowy typ rasizmu...
Czy to nie chore e jedni biją innych za inne uczesanie czy ubiór?
Po co w ogóle się bić? Czy wiek wojen nie nauczyły nic ludzkości?
A co do celtusa, to może i ma chore poglądy ale ma własne zdanie i potrafi używać argumentów w jego obronie co niestety nie wszystkim na tym forum się udaje...
PS. Arto, ale ty tak naprawdę nic konkretnego nie powiedziałeś, poza tym że celtus ma żenujący poziom według ciebie... Ale dlaczego tak uważasz i jakie są twoje poglądy w tej sprawie, tego już nie wyjaśniłeś...
czemu subkultury toczą mini wojenki miedzy sobą
to proste tacy są ludzie od kiedy istniejemy jest z nami wojna i agresja dlatego moim zdaniem pacyfizm jest głupotą bo jest czymś nierealnym do spełnienia
jednym wystarczy postrzelanie w gierce a innym nie ludzie zabijali i będą zabijać za każda głupotę zwłaszcza za urojona religie
każda osoba będąca pacyfistą na rozum powinna być też ateistą bo nawet jeśli dana religia jest skrajnie potulna to i tak wywołuje spory po jakiejś stronie
która uważa że jest nieprawdziwa i ich religia jest tą jedyną słuszną a co za tym idzie osoba oskarżana o niesłuszną religie będzie się broniła jak umie i już konflikt jest bliski
ludzie są tak stworzeni
z drugiej strony gdyby tak spojrzeć na karty historii wojna rozwija technikę, kulturę, umacnia wiarę i poglądy mało tego nawet wspomaga sztukę bo ile dziel zostało zainspirowanych wojną
jednym słowem wojna i człowiek to nierozłączna para potrzebna nam do istnienia
szkoda tylko ze toczymy tą wojnę miedzy sobą o straszne głupoty
zauważcie ze czasy wojen najbardziej rozwijały kultury albo je doszczętnie niszczyły
niema co się okłamywać ludzie mają coś w sobie ze zwierzęcia i przemoc nas pociąga bo po co innego grali byście w mount&blade i szukali nowych modów aby mieć nowe możliwości uśmiercania :D
Rara
Niestety nikt Ci tego nie wyjaśni.
Jeśli chodzi o tępienie subkultur to wydaje mi się, że najłatwiej o wpiernicz metalowi, albo zwykłemu kolesiowi z długimi włosami. Nie wiem czemu ludzi łapią takiego agresora widząc długie włosy, sam pare razy ledwo uniknąłem obicia mordy.
Teraz najlepiej być krótko obciętym nosić jeansy, jakąś neutralną bluze i buciki, jednak nie każdemu to odpowiada i na dodatek wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa,bo żeby dostać już wcale nie trzeba być członkiem subkultury, wystarczy mieć pecha i przejść obok nieodpowiedniej osoby - tu moge powiedzieć, że popieram Celtusa strzelającego w drechów z wiatrówki :D
też miałem długie włosy w okolicach 14 roku życia i był to częsty pretekst do zaczepek ale na szczęście mi się poszczęściło i jestem sporym człowiekiem od urodzenia wiec najczęściej kończyło się tylko na zaczepkach
ci najodważniejsi co mają miano okolicznych kozaków z kolegami rzucali nawet w mnie cegłówkami ale jako że uważałem ich za niegodnych mojej uwagi olałem to nawet po tym jak dostałem cegłą w ramie
dzięki czemu skończyło się to w grzeczny sposób
13-15 lat był to okres moim oczarowaniem ciężka muzyka chociaż zaczęło się to wcześniej ale dopiero w tym okresie wyrabiałem sobie mój prawdziwy gust muzyczny w tym czasie bez bicia przyznaje bawiłem się w subkultury i bycie "tru metalem" aż do pewnego momentu gdy idąc do kolegi na sesyjkę rpg w sobotę o 14 w centrum miasta przed kościołem zostałem zaczepiony przez 4 dresów z czego jeden pochwalił mi się nożykiem i chciał się zabawić widocznie w fryzjera od tamtego momentu nosiłem przy sobie w bojówkach młotek bo obiecali mi że jak spotkają mnie jeszcze raz i będę tak samo ubrany i będę posiadaczem długich włosów to się to przykro dla mnie skończy nie wiem czy ja czy oni mieli szczęście że już się nie spotkaliśmy..
morał z tego taki że małp do okoła jest wiele i mogą się przyczepić naprawdę o wszystko a ja jestem osoba uparta z ciężkim charakterem wiec przekonanie mnie do czegoś na siłę jest bardzo ciężkie
lecz po jakimś czasie od tego zdarzenia stwierdziłem że nie pasują mi długie włosy i zabawa w metala jest lekko mówiąc przykra nie miała na to wpływu ta sytuacja chociaż też miałem nadzieje ze będę miał więcej spokoju idąc spokojnie po ulicy lecz zdziwiłem się bo ogolenie się i chodzenie w bojówkach i czarnej bluzie oraz glanach znowu było złe przyjęte przez dresiarzy bo widzieli w mnie wyzwanie i w ten smutny sposób wyposażyłem się w 24 calowy hartowany batonik
i po użyciu go na głowie pewnego agresora mam spokój do dzisiaj chociaż słyszałem pogłoski że jestem cienki i niehonorowy bo latem z sprzętem ale czy to moja wina ? ja nigdy nie szukałem zwady jestem osoba która lubi święty spokój
czy to nie śmieszne ?
człowiek chce spokoju i dopiero po akcie agresji ma go pod dostatkiem
trzeba się trochę nad tym nagłowić aby to zrozumieć
że jeśli nie okażesz siły i tego ze potrafisz być niebezpieczny to spokoju mieć nie będziesz
dla mnie to jest śmieszne ale z tego doświadczenia zrozumiałem jak myśli taki wyprany z mózgu dres
jak już pisałem mieszkam w małym miasteczku wiec rozeszło się to z godziny na godzinę dlatego zapewne zaznałem chwilowego spokoju
co do mojego strzelania z wiatrówki do dresiarzy było to uzasadnione nie robiłem tego bez powodu zresztą strzeliłem raz i nie moja wina ze trafiłem z okna prosto w głowę..
no cóż zawsze bylem dobry w Csie ;D
a sytuacja była dość śmieszna bo prosiłem tych panów przed moim oknem o ściszenie muzyki z samochodu o 2 rano po czwartej prośbie i ich wrednym rozkręcaniu muzyki jeszcze głośniej byłem zmuszony użyć mojej taniej wiatrówki z promocji ponieważ zawiadomienie Policji nie dawało żadnych rezultatów
jednak po moim celnym strzale policja zjawiła się bardzo szybko tylko że pouczała mnie a nie ich
ale nawet mnie nie spisali po powiedziałem że strzelałem w stół w ogródku a to był nieszczęsny rykoszet pan Policjant wrednie się uśmiechną widocznie głupi nie był i wiedział o zawiadomieniach i dal mi święty spokój mówiąc na wyjściu że zrobił by podobnie od tamtego momentu bardzo szanuje Policje