Dzięki ci za odświeżenie, bo nie widziałem tego tematu, a mam co napisać.
Tabakę zacząłem wciągać od września, bo kolega mnie poczęstował Red Bullem. Później zrobiła się z tego mała kolekcja.
Red Bull - Moja pierwsza tabaka, bardzo mocna. Ogółem jest dobra, ale się szybko nudzi, jak nie bierze się naprzemiennie.
Gawith Apricot - Bardzo ładny zapach, nie nudzi się tak bardzo. Jedna z najlepszych wg. mnie.
Ozona Cherry - Tabaka ohydna, aż żal, że kupiłem. Od zapachu chciało się iść do kibla, jest zbyt intensywna i sztuczna. Po zmieszaniu z Red Bullem porzygałem się.
Ozona Spearmint - Tabaka średnia, po prostu nie ma szału.
Oprócz tego Lowen Prise - Słabo pamiętam, bo tylko raz zażyłem, wiem natomiast, że mi się nie spodobała. Może niektórzy ją lubią.
I jakaś miętówka kolegi, której nazwy nie pamiętam.
Tabaczeniem zaraziłem kolegów z klasy, ale przestałem w lutym ze względu na rodziców. Bo od 18 lat.. Pogodziłem się z tym, ale od 18 roku życia znów zacznę zażywać.