Pani od muzyki nam gada, i nagle słychać jakiś wybuch który brzmiał jak głośny pierd. Pani przestała mówić i po chwili usłyszeliśmy z jej ust niezapomniane słowa..... ,,To nie ja" po czym wróciła do lekcji.
Moja koleżanka z klasy sobie rysowała postaci z Vocaloid w zeszycie. Pani akurat popatrzyła w jej stronę, podeszła a po chwili klasa usłyszała ,,Co ja pacze, <cenzura imienia> powinnaś iść do szkoły srtystycznej" na co koleżanka odpowiedziała ,,ja tak tylko przy okazji sobie rysuję", a pani jej na to ,,Na takie fajne rysunki dawno się nie napaczyłam. Ale ta dziewczyna ma chyba trochę za mały biust, nie uważasz?"
Tak to jest z moimi nauczycielami :D
Albo na pierwszej lekcji informatyki pan nam gadał o komputerach, jak działają itd. A więc tłumacząc o pikselach, o tym jak się litery pojawiają, powiedział ,,W chwili kiedy naciskamy klawisz ,,A" na klawiaturze zostaje wysłany sygnał, i dzieje się coś takiego" po czym podszedł do jednego kolegi, kopnął go w nogę i powiedział ,,Ej, Zenek, idź i zapal wszystkie światełka tworzące wielką literę A na monitorze"