Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Nasze zabawne sytuacje w szkole!  (Przeczytany 30803 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Mafarus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 88
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « dnia: Lutego 16, 2010, 21:11:19 »
    Założyłem ten temat po historiach opowiadanych na Shoutbox.

    Ja zacznę:

    Raz cała moja klasa poszła z księdzem do kościoła...gdy byliśmy w drodzę nagle ksiądz do mojego kolegi Borysa "rzucił" taki tekst "Borys zamknij ten pysk" xD

    Offline arek818

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 267
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #1 dnia: Lutego 16, 2010, 21:17:21 »
    Na lekcji polskiego kolega mówi że chce iść do toalety gdy wyszedł drugi kolega za nim a pani się pyta gdzie a on odpowiada
    -Idę mu potrzymać bo sam nie da rady
    wtedy wszyscy w ryk nawet pani się zaśmiała
    może dla was to nie jest śmieszne ale dla mnie tak
    I co ja mam tu napisać ? I tak mało kto to czyta więc zostawię trochę pustego miejsca.

    Offline Mangust

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 203
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #2 dnia: Lutego 16, 2010, 21:58:51 »
    Raz na polskim z kolegami robiliśmy wycieczki do zlewu ale to nic w porównaniu z tym kiedyś kolega położył na przejściu obok ławek plecak pani szła i się wywaliła i w szafkę głową przysadziła ja tam z kumplami oczywiście śmiech ona wstaje i "(...)To nie jest śmieszne ciekawe jakbyś ty się tak przewrócił(...)" i dostaliśmy -20pkt. xD



    Offline Grievous

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2438
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Chwała Konfederacji Niezależnych Systemów.
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #3 dnia: Lutego 16, 2010, 22:03:44 »
    Ja może opowiem coś o studiach:
    W semestrze zimowym między wykładem z prawa, a ćwiczeniami z mniejszości miałem 2-godzinną przerwę. Taka ilość wolnego czasu aż prosi się o zagospodarowanie - no więc wybrałem się do baru, niestety wybrałem się z informatykiem. A im czas biegnie inaczej - 2 minuty to wg. nich wystarczający czas na wypicie jeszcze jednego piwa. Po wypiciu wielu piw w dość krótkim czasie pobiegłem - nie to złe słowo.... Udałem się pośpiesznym krokiem na zajęcia. Usiadłem w środkowym rzędzie, niestety reszta grupy usiadła na końcu - więc siedziałem najbliżej doktorka. Jako że czułem ucisk w pęcherzu to miałem skrzyżowane nogi niczym żul pod sklepem. Na dodatek wyjątkowo bawiły mnie słowa doktora - nawet "dobry wieczór" w jego wykonaniu bawiło mnie do łez. A jako że siedziałem najbliżej go to spadł na mnie zaszczyt zaniesienia mu listy z obecnością. A miałem do niego jakieś 3, 4 metry - cholernie długa droga. Szło mi nawet dobrze, co prawda opierałem się o krzesła, ale zbliżałem się do celu - rzuciłem mu kartkę na biurko i o dziwo! Kartka nie spadła na podłogę tylko opadła na blat! Uff... No ale teraz powrót - już pod koniec drogi do mojego krzesła doznałem zaburzenia błędnika i poczułem że podłoga zbliża się do mojej twarzy. Na szczęście w ostatniej chwili złapałem za podstawkę do pisania, która jest przymocowana do krzesła - niestety podstawka została poważnie uszkodzona, ale uratowała mnie. Po paru minutach doktorek z uśmiechem na ustach powiedział że na dziś koniec, do zobaczenia za tydzień. Uradowany wybiegłem jak najszybciej z sali, schody pokonałem jednym susem i efektownym przeturlaniem się po podłodze. A gdy opuściłem instytut (gdyż zajęcia te nie odbywały się na wydziale lecz w oddzielnym budynku) poczułem że mój pęcherz nie wytrzyma - nie chcąc zabrudzić spodni, obsikałem ścianę - o dziwo wszyscy opuścili budynek drugimi drzwiami, więc mogłem niepokojony przez nikogo wypróżnić się w spokoju.
    "I never risk my own skin if I don't have to."

    Offline Balian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 570
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nigdy nie za wiele Rock and Rolla ;)
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #4 dnia: Lutego 16, 2010, 22:20:22 »
    Hehe, to opowiem Wam sytuację z dzisiaj, lekcja religii :D

    Wczoraj z kolegami byliśmy u takiego ziomka i oglądneliśmy na "JuTube" ten mix.
    Dzisiaj pani podaje krzyżówkę i trzeba było odgadnąć coś na literę "W" to kolega krzykną "Na Wałbrzych!" drugi wstaje ze zrywem krzycząc "Siema Eniu" to wstałem ja i dopowiedziałem "Kopytko?" Facetka wie że nie jestem chrześcijaninem (nie chcą mnie zwolnić z religii na rzecz etyki, więc się muszę męczyć) i postawiła mi uwagę, a reszcie kazała usiąść. Jako że wygłupom ciąg dalszy, facetka pyta "dlaczego człowiek niewierzący czuje się uciskany?" kolega na moją prośbę wstał i powiedział "Proszę pani, to wina tych podsłuchów! Bo one są wszędzie! Podsłuchują nas nawet tutaj!" (to ostatnie zdanie wypowiedział z jękiem rwąc się za włosy), oczywiście brecht. Potem znów facetka zadaje pytanie "Czy znacie jakichś Świętych o których nigdy nic się nie mówi?". Wstałem "ŚWIĘCI KATECHECI!"

    To było z dzisiaj, ostatnio (przed feriami) też na religii słuchałem Sztuki Varga Vikersena przez słuchawki, pani mnie nakryła i coś tam biadoliła w moją stronę, nie słyszałem nic i na jej wypociny wzruszyłem ramionami na znak "nie wiem". Po lekcji pytam się kolegów czego się mnie zapytała, to kolega mówi "Pani się zapytała ciebie kim był Jezus Chrystus" ...


    Grievous, lol :)

    Offline zasa213

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 44
    • Piwa: 0
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 16, 2010, 23:38:53 »
    Ostatnio na przerwie kolega1 obraził kolegę2, więc kolega2 nie był mu dłużny i powiedział, nie, zadarł się na całą szkołe: Umyj se cycki! Los chciał że akurat w stronę kolegi2 obróciła się nauczycielka, która pomyślała że to było do niej... Mieliśmy z tego niezły ubaw, i ten wyraz twarzy kolegi2 gdy rozmawiał z nauczycielką... bezcenne

    Offline Reger26

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 361
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 17, 2010, 00:04:47 »
    Kiedyś w Gimnazjum zrobiliśmy z całą klasą(13 osób):
    1.Trzymając się za ręce tańczyliśmy w kółko, a potem "pociągiem" wyszliśmy z klasy(podczas lekcji.
    2.Z 2 kolegami "pożyczyliśmy" miotły i zrobiliśmy wyścig na nich.
    3.Wrzuciliśmy zapalonego szluga do szuflady nauczyciela.
    4.Jeden koleś poszedł do kibla, to druga osoba szybko wybiegła za nim, potem trzecia by go złapać, Pani zaczęła się wydzierać, potem ja wybiegłem i 2 inne osoby.Przy okazji już poszliśmy do domu.Tzn. uciekliśmy.

    Dżizus,
    To było kiedyś, tacy gówniarze różne mają pomysły.Z wiekiem to się (chyba) zmienia?
    « Ostatnia zmiana: Lutego 19, 2010, 14:04:58 wysłana przez Reger26 »

    Offline Jezus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 566
    • Piwa: 0
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 17, 2010, 00:46:09 »
    Szkoda czytać skoro połowa z tych rzeczy jest prymitywna jak jednokomórkowce. Zapalonego papierosa do szuflady nauczyciela? Śmiać się z potknięcia o czyiś tornister i przywalenia o cos głową? Wg mnie żałosne, nie śmieszne, humor z "wylęgarni dresów i kiboli" a nie szkół :S Takie coś śmieszy "12-letnich cwaniaczków"...
    ....
    Jako że mieliśmy kartkówkę z chemii jako pierwsi, postanowiłem powiedzieć kumplowi jakie będą pytania (w naszej szkole taka pomoc międzyklasowa jest na dość wysokim poziomie :). Stoimy na korytarzu i mówię mu po kolei jakie były pytania i ewentualnie jakieś odpowiedzi których jestem pewien lub tłumaczę mu materiał którego sam nie potrafi. Gdy skończyłem, kumpel odwraca się do swojej klasy i krzyczy na cały korytarz: "Ej, słuchajcie! Mam pytania na kartkówkę!". Pech chciał że staliśmy obok drzwi do sali chemicznej a nauczycielka akurat wychodziła z klasy :)
    Jestem zajebisty a najlepszym dowodem na to jesteś właśnie Ty.

    Offline sir Luca

    • Marszałek Maruda
    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 5276
    • Piwa: 154
    • Płeć: Mężczyzna
    • Otaczają mnie tęgie, tępe buce...
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 17, 2010, 03:17:14 »
    To może ja pokażę zdjęcie...

    To mój wykładowca z infrastruktury...
    Żeby było śmieszniej, nazywa się Hildebrand a w umyśle studentów od razu powstało skojarzenie holender:-)

    Przepraszam że takie małe zdjęcie ale to nie ja robiłem...
    « Ostatnia zmiana: Lutego 17, 2010, 03:22:26 wysłana przez sir Luca »
    "Demokracja: dwa wilki i owca, debatujący co będzie na obiad"

    Offline arek818

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 267
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 17, 2010, 07:58:24 »
    u mnie w szkole ubikacje są otwarte od góry to koledzy po rółach jak małpy wchodzą i wychodzą a drzwi zamknięte od środka
    raz kolega wszedł na rułe a ta  ruła urwała się i woda zalała 2 piętro a kapało z dachu na 1 wtedy były jaja

    Radzę wziąć się za interpunkcję i zasady języka, bo długo na forum nie zabawisz... zwłaszcza, że 2 warny na koncie już zaksięgowane. ;|
    « Ostatnia zmiana: Lutego 17, 2010, 19:58:15 wysłana przez proud »
    I co ja mam tu napisać ? I tak mało kto to czyta więc zostawię trochę pustego miejsca.

    Offline Verinen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 17, 2010, 19:41:30 »
    Wybaczcie offtopa,pozniej moze cos napiszę.

    Jezu, Arek, masz coś takiego na klawiaturze jak przecinek?? Tego się czytać nie da!

    Offline nizyn

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 736
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • UNCUREABLE MANIACK
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #11 dnia: Marca 02, 2010, 20:44:35 »
     Huh... Fajnie. Ja znam takich historii setki, codziennie nowa jakaś, ale to się szybko zapomina niestety ;p Dobra, opiszę wczorajszego faila. W szkole jest dosyć zimno (budynek ma ze 160 lat) i na przerwie ogrzewaliśmy się przy rurach, jak nam się wydawało grzewczych wystających ze ściany. Przyszła sprzątaczka, chciała opróżnić kosz na śmieci i do nas z takim mniej więcej tekstem:
    "Dzieci... posrało was? To są rury ściekowe" wyobraźcie sobie naszą reakcję ;o Jaja u mnie w szkole są często, bo pełno tu Cyganów, ich ziomków i innych nigga-podobnych (nie, żebym był rasistą, ale większość Cyganów myśli, że są czarnymi raperami i gangsterami), patologia JP 100% tu się objawia...

    Offline Jeferiaz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 804
    • Piwa: 0
    • Komisarz ds. Propagandy, Zbrojnego Ramienia Ludu
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #12 dnia: Marca 03, 2010, 17:25:21 »
    Dziś na historii - wspaniała i najwspanialsza, moja P. Dyrektor zapytała mojego kumpla:

    - Co Odoaker wysłał do Konstantynopola?
    - KATAPULTĘ! Odparł Kumpel

    Ja jako klasowa ikona Historii zacząłem się w niebo-głosy chichrać (mam śmiech jak czarownica/hamujący pociąg jak kto woli) cała klasa wraz z Dyrą w ryk z mojego śmiechu . . .

    Gdybyście to widzieli na żywo...


    Moje GG - 12485152 Jeśli znów mnie zbanują...

    Offline Kolba

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1697
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten który opowiada kretowi bajki do snu
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #13 dnia: Marca 04, 2010, 14:03:25 »
    Cytuj
    - Co Odoaker wysłał do Konstantynopola?

    Wow, to wy tak szczegółowo omawiacie historię starożytną na lekcjach?

    Offline Antictizen

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 49
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Vampires is best!!
    Odp: Nasze zabawne sytuacje w szkole!
    « Odpowiedź #14 dnia: Marca 06, 2010, 16:09:44 »
    U nas było jeszcze lepiej:

    Mój kolega z ławki pytany
    Nauczycielka:Co przekroczył Hannibal?
    Kolega:DOZWOLONĄ PRĘDKOŚĆ!!!(kolega był skupiony na rozmowie)

    Oczywiście narysowanie komórki to u nas chleb powszedni.