A na mnie swego czasu mówili "Uszek". Pochodzenie jest dość zabawne: owóż od podstawówki nazywano mnie niedźwiadkiem, bo byłem zgrabny oraz mrukliwy...
Ale byliśmy raz na obozie przewodnickim, na Słowacji i dziewczęta narobiły paniki widząc przy ścieżce tablicę a na niej napis, wg nich brzmiący: "nebezpeczny uszek!".
Ponieważ kręciła się koło Slabejki niedźwiedzica z młodymi, doszły do wniosku że to ostrzeżenie, i że po słowacku uszek to niedźwiedź...
A chodziło jak się potem okazało, o niebezpieczny uskok (usiek), ale ja na stałe z niedźwiadka stałem się Uszkiem:)