Zależy na co kładziesz nacisk w swoich armiach. Jeśli preferujesz ciężką konnicę to polecam Esterlingów (mają coś w stylu starożytnych, wschodnich katafraktów). Ciężka piechota to domena Isengardu (zwłaszcza large uruk z berdyszami). Mordor natomiast wojska ma takie sobie, ale można je nieźle wzmocnić Olog-Hai (trollami). Są jeszcze piraci z Umbar, którzy jako jedyni mają w swoich szeregach kuszników (Isengard ich niestety nie posiada). Poza nimi jest też trochę włóczników (ale nawet grając Rohanem nie sprawiali mi większych trudności), a wszystko to zapakowane w całkiem niezłe zbroje.