Rzeczypospolita ma swoje dobre strony, ale ma też jedną niewybaczalną wadę. Chodzi mi mianowicie o panów braci. Są oni bardziej zajęci swoim podwórkiem, niźli dobrem Rzeczypospolitej. Nie potrafią się zebrać w silną armię, przez co poszczególni możnowładcy walczą w pojedynkę. Jeżeli Jaś Kazio wyrusza na kampanię wojenną to przyłącza się do niego dwóch, w porywach trzech "lordów". To największa słabość naszej ojczyzny.
Moskale dla odróżnienia całkiem porządnie się organizują. Nie zmienia to faktu, że ich jednostki bojowe pozostawiają sporo do życzenia. Ich ekwipunek stanowią w znacznej mierze kaftany i sukmany. Przekonałem się o tym jakimi są lejbami(nie kojarzyć ze szwedzką lejb-gwardią xD)kiedy w pojedynkę podczas oblężenia usiekłem 10 tuzinów :P.
Skoro już zahaczyliśmy o Szwedów to należy co nieco o nich opowiedzieć. W polu są groźnymi przeciwnikami, a kiedy skryją się w twierdzy lepiej nie wyruszać bez krucyfiksu... Landsknechci to żywe czołgi. Pludraki chowają się w puszkach, że nie idzie się przebić szabelką. Całe szczęście Chińczycy wynaleźli proch...
Zaporożcy, swołocz. Psie krwie potrafią zawalczyć o swoje za pomocą samopału i szabli. Ich drewniana architektura trochę bawi. Szczególnie kiedy zwiedzi się murowane Szwedzkie, czy Polskie miasta takie jak np. Królewiec lub Warszawę. Ich strzelcy sieją spustoszenie, ale gołota daje d*** tak jak nasz kochany bokser o takimże nazwisku w walce z Adamkiem xD.
Chanat ma bardzo dobre, silne położenie nad Morzem Czarnym. Tatarzy posiadają mobilną, niezbyt silną jazdę , i porządną piechotę tj. sejmenów. Ogólnie rzec biorąc Tatarzy są średniawi.
Próbując obiektywnie ocenić wszystkie słabe i silne strony każdego narodu uznałem, że najsilniejsi są Polacy i Szwedzi, najsłabsi zaś poddani cara.