Najbardziej podoba mi się chyba Szwecja, gdyż kolor jej państwa jest moim ulubionym, mają przepiękne miasta (szczególnie mam tu na myśli Królewiec) i ich polityka zagraniczna niczym nie razi. W odróżnieniu od Rzeczypospolitej nie walczy przeciwko trzem państwom naraz i nie szuka wojny jeszcze z czwartym. Za Chanatem też nie przepadam, gdyż nie lubię takich pustynnych klimatów, arabów itp. Księstwo Moskiewskie i Kozaków Zaporskich traktuję obojętnie i nie mam o nich żadnego zdania.