Nie znam się na moderingu mimo to chciałbym przedstawić swoje uwagi, propozycje, pomysły.
Pierwszą rzeczą jest celownik w snajperce, proponowałbym aby był on nie na 100, a na 97/98. Dlaczego? Kierując się doświadczeniem wiem, że do celów bardzo oddalonych łatwiej się takowymi strzela ponieważ w centrum celownika jest luka dzięki której widzimy w co strzelamy, obniżenie celownika o 2-3 punkty nie zmieni jego skuteczności. Następną rzeczą odnośnie strzelania jest to aby punkty umiejętności strzelania nie sprawiały, że będzie dokładniejszy celownik ponieważ może zrobić się tak jak to jest w GangsOfGlasgow, że po zdobyciu broni z celowaniem 100, namierzniki się wymijają i im lepiej rozwinięta umiejętność "Broń palna" tym broń staje się mniej celna. Miałbym też ogromną prośbę odnośnie broni maszynowych, piękny dźwięk z pierwszej bety niestety nie szedł w parze z nabojami, więc prosiłbym o to by z broni typu PPS (i tym podobne) wylatywały powiedzmy trzy pociski, to luźna propozycja jak nie zostanie spełniona świat się nie zawali. Odnośnie pancerfausta mam jedno zastrzeżenie. Po podniesieniu owej broni piszę, że posiadam dwa pociski/magazynki, z samej wyrzutni byłem w stanie strzelić kilkanaście może dwadzieściakilka razy. Prośba ma jest taka by ta i tak niebezpieczna broń posiadała niewielką ilość naboi, najlepiej przeładowanie co wystrzał i nie możnabyło załadować amunicją do pistoletu (taki bug był w Age of Turbulence gdy samym zapalem od armaty i nabojami do samopału można było strzelać jak z altyrelii).
Komentując betę 1 i jej poprawkę, chciałbym zwrócić uwagę na zbyt wielką celność karabinów, z odległości kilkudziesięciu metrów można zaliczać trafienia w głowę jeden po drugim, o wiele bardziej podobały mi się mniej celne karabiny, trudniej, ale jednym magazynkiem nie zabiliśmy wszystkim niemiaszków w kościele (potyczka 3). Nie chciałbym by coś takiego pojawiło się w ostatetcznej wersji.
Rekrutacja moim zdaniem mogłaby odbywać się tylko i wyłącznie w miastach na takiej zasadzie jak to jest w The Eagle And The Radiant Cross z jednostkami elitarnymi. Moim zdaniem, każdy żołnierz powinien być w cenie, a rekrutować można by było tylko najsłabsze jednostki, śmiesznym by było gdybyśmy podszedli do wioski i z rekrutowali tam 50 oficerów Wehrmachtu (jak to jest w nativie z rycerzami). Uważam także, że ilość rekrutów powinna być ograniczona i mieć stały przyrost tygodniowy (załóżmy +20 na dzielnice). Im więcej dzielnic tym naturalnie większa możliwość rekrutacji, z tym że zalecane by było by w Armii Czerwonej przyrost był większy, ale jednostki rzecz jasna byłyby słabsze. Wojska najemne ograniczyłbym do minimum, najlepiej w cale.
Następną sprawą którą chciałem poruszyć to mapa świata i oblężenia. Mapa moim zdaniem powinna składać się z Wrocławia podzielonego na kilka dzielnic, okolicznych wiosek. Oblężenia natomiast widzę jako zdobywanie każdej wioski osobno, nie polecałbym raczej zdobywania dzielnic Wrocławia wraz z okolicznymi wioskami ponieważ jako, że mapa jest niewielka (obejmuje zaledwie jedno miasto) gra mogłaby się szybko skończyć. Oblężenia mogłyby wyglądać jak to jest w "Potyczka 1" w becie nr.1. Fortyfikacje wiosek mogłyby stanowić budynki gospodarcze (załóżmy stodoła gdzie punkt respawnu wroga jest wewnątrz), przedmieść- okopy i bunkry, dzielnic- kościoły, szkoły, ratusze, przewrócone samochody, ruiny. Zdobywanie każdej wioski z osobna byłoby cięższe, ale co za tym idzie wydłużyłoby grę w moda. Sądzę także iż ciekawym dodatkiem mogłybyć statyczne karabiny maszynowe ulokowane w różnych częściach fortyfikacji do których moglibyśmy podejść my lub nasi ludzie i oddać celną serię do wrogiej armii. Myślałem także nad pojawieniem się wewnątrz bronionego obiektu skrzyń z bronią i amunicją, w wypadku skończenia się amunicji szedłoby się do takowej skrzyni i uzupełniało amunicję lub wyciągało losową broń.
Kolejnym moim pomysłem jest wprowadzenie przenośnych szańców. Załóżmy spotykamy wrogą armię w szczerym polu, a w rękawie mamy asa w postaci worków z piaskiem czy bali drewna, które automatycznie rozstawiałby się przed szeregami naszych wojsk z komendą "Czekaj". Działać mogłoby to na zasadzie strachów na wróble spotykanych w nativie z tą jednak różnicą, że zamiast kłaść się po otrzymaniu 120 obrażeń (jeżeli mnie pamięć nie myli) kładłyby się po otrzymaniu ich 2000, lub więcej zależnie od rodzaju fortyfikacji jakie byśmy wybrali i średnich obrażeń karabinów.
Na koniec odwołać chciałbym się do pomysłu wprowadzenia czołgów i samolotów. Chciałbym przypomnieć, że Mount&Blade nie jest symulatorem. O ile czołgi jakoś jeszcze zdzierżę to samoloty nie widzą mi się w ogóle. Wyobraźmy sobie bitwę gdzie sami w samolocie walczymy z dwustoma piechurami, albo gdy czołg wjeżdża w nasze szeregi i dwoma strzałami zabija nam połowę armii, a pół biedy będzie jeżeli będziemy dysponowali jakimiś przeciwpancernymi. Jeśli ktoś grał w Age of Turbulence wie zapewne co mam na myśli. Niektóre zamki bronione przez trzydziestu Artylerzystów były nie do zdobycia przez opcję "Poprowadź żołnierzy do szturmy" ponieważ na start dostawaliśmy z armaty albo i dwóch, jeżeli udało nam się przeżyć ten strzał to kolejna armata poprawiała koleżankę. Zdobycie fortecy mogło wtedy się odbyć tylko i wyłącznie poprzez symulację co prowadziło do ogromnych strat.Dlatego prosiłbym o zredukowanie pojazdów do motoru (zamiast konia) albo jakiegoś wojskowego jeepa z celowniczym na dachu.
Przepraszam jeśli brzmi to nieprowesjonalnie, ale jak już wspominałem nie znam się na moderingu. Mam nadzieje, że to co napisałem powyżej przyda się w jakikolwiek sposób. Jeżeli moje propozycje są zbyt wygórowane to przepraszam, ale jak już mówiłem w ogóle się na tym nie znam:)
Z poważaniem SmaQ.