Z serwerami europejskimi coś jest wybitnie nie tak. Już wczoraj ping na nich miałem ok. 250, a powinen być z 8 razy mniejszy. Dziś rano wszystko wróciło do normy, ale po południu była powtórka z "rozrywki" i znów ping skoczył powyżej 200. I nie, nie dajcie sobie wmówić, że taki skok pingu na serwerach europejskich to wina waszych łączy, bo to bzdura. Gdyby to była wina łącza, to ping skoczyłby na WSZYSTKICH serwerach, a nie tylko na wybranych. A skoro gra pokazuje, że opóźnienie na serwerach amerykańskich jest mniejsze, niż na europejskich, to coś tu nawala i to nie po waszej stronie...