Wczoraj gramy sobie spokojnie, było nas na Ts-ie może z 5-6, nikt za bardzo się nie odzywa....ot taka spokojna rozgrywka na europejskim serwerze, a tu nagle Tario:
"Nie no znowu, no jak on to zrobił, przecież ja go trafiłem"
"Ej znowuuu....no nie, no jak to"
"Znowuu, no co za durny miecz"
i tak w kółko marudził i darł się do tego mikrofonu...a tu nagle cisza....
W słuchawce słychać kobiecy głos:
"No nie denerwuj się tak, no spokojnie, nic się nie dzieje, chcesz zupki, no chodź cieplutka jest" miałem łzy w oczach:P
Tario pozdro dla Twojego wiernego zioma Winiarka:P