Może to:
Tario, wielokrotnie: Nie gram tutaj, idę gdzie indziej. Nie, to jest beznadziejne. Zmieńmy mapę. Zmieńmy nacje.
Rózni ludzie, wielokrotnie (no dobra, głównie ja i Pifpaf): Tario, przestań marudzić, graj! Bo cię wyłączę na ts!
Po jakimś czasie:
Tario: nie no , tu się nie da grać.
Cisza...
Tario: idę stąd, idę na siega
Cisza...
Tario: czy wy mnie zmutowaliście na teamspeaku, że nikt nie odpowiada?
cisza... Pifpaf nie wytrzymał, i cichutkie "hihi"
Ja, żeby ratować sytuację: Eh, dobrze że wyłączyliśmy Tario, taki spokój teraz.
Tario, niczym Sherlock Holmes: Dobra, dobra, wiem że mnie słyszycie!