Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!  (Przeczytany 25364 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Oktawian

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2494
    • Piwa: 96
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #60 dnia: Września 10, 2009, 23:19:08 »
    Jutro gramy o godzinie 20.00! Przekażcie reszcie !


    A to zdjęcie klasowe, niestety brat już kilku osób...

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #61 dnia: Września 10, 2009, 23:21:20 »
    No, no, no... Nawet nie wiedziałem, że w pierwszej walce tak dobrze mi poszło. 20:1... to był mecz. ;)

    A zdjęcie klasowe bardzo ładnie wyszło. Szkoda, że nie w komplecie i bez Oktawiana, który pstrykał fotkę, no ale... ;)

    Trochę screenów ode mnie z ustawiania się:


    A tutaj, biorąc od lewej:
    NIFN, Mat berserker, Oktawian, Samowar, pwi7aaf (taki smutny, bo mu konia ustrzeliłem :P ), Kalpokor i proud. Mistrzem drugiego planu jest ???. (kto pamięta, kim był ten cholerny Rhodok w kapalinie, który dobiegał do zdjęcia???)





    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 10:58:43 wysłana przez Daedalus »

    Offline Oktawian

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2494
    • Piwa: 96
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #62 dnia: Września 10, 2009, 23:36:19 »
    Grało się naprawdę fajnie, ale uważam, że może być jeszcze lepiej!:D Trzeba wyznaczyć osobę która będzie wydawała rozkazy i wszyscy będą się jej słuchali- jak na razie tylko po części to wychodziło. Otworzyłem głosowanie...! Mój głos idzie na Daedalusa- tylko musi więcej mówić podczas bitwy:D

    Podkreślam, że będą brane pod uwagę głosy wyłącznie beta-testerów...
    « Ostatnia zmiana: Września 10, 2009, 23:50:58 wysłana przez Oktawian »

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #63 dnia: Września 11, 2009, 00:05:34 »
    Mam propozycje - niech każdy wklei twarz swojej postaci, potem będzie łatwiej się identyfikować :)

    Offline Jeferiaz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 804
    • Piwa: 0
    • Komisarz ds. Propagandy, Zbrojnego Ramienia Ludu
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #64 dnia: Września 11, 2009, 06:35:58 »
    A przepraszam bardzo... o ile mi wiadomo pwi7aaf nie posiadał nie dawno bety... ;) I tu się nasuwa moje pytanie: skąd ją wziął?


    Moje GG - 12485152 Jeśli znów mnie zbanują...

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #65 dnia: Września 11, 2009, 07:03:41 »
    A po jaką cholerę mnie tam daliście???:P Oktawian wkreślaj z listy!!!:P

    Edit: Dedal, a konia nie ustrzeliłeś, tylko sam zszedłem, chciałem być bliżej Was, a nie cały czas Wam dokładać:P
    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 07:06:44 wysłana przez pwi7aaf »

    Offline Oktawian

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2494
    • Piwa: 96
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #66 dnia: Września 11, 2009, 07:20:22 »
    Nie rozumiem tylko co osoby nie posiadające bety mają do głosowania? W ogóle ich głosy nie będą liczone.

    A po jaką cholerę mnie tam daliście???:P Oktawian wkreślaj z listy!!!:P

    Edit: Dedal, a konia nie ustrzeliłeś, tylko sam zszedłem, chciałem być bliżej Was, a nie cały czas Wam dokładać:P

    No jak to po co? Może zostaniesz wybrany:D
    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 07:25:48 wysłana przez Oktawian »

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #67 dnia: Września 11, 2009, 08:17:28 »
    Ja bym zagłosował na Dedala i Oktawiana, ale że dwóch głosów nie moge dać to dlatego się wstrzymuję:P

    Jeszcze fajnie by było jakbym wiedział kto w danej chwili mówi, bo sam nie mogłem gadać, a Waszych głosów nie rozpoznaję, jeden był tylko taki skrzęczący i dziecinny ale to chyba Mat:P, więc nie wiem kto jak dowodził i miał lepsze pomysły.....


    Edit: A na zdjęciu jestem ten z żółtą tarczą z niedźwiedziem....tak....tak...ten przystojniak:P
    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 08:27:49 wysłana przez pwi7aaf »

    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #68 dnia: Września 11, 2009, 08:38:42 »
    Ja musiałem wyjść po około półtorej godzinie wspólnego ciachania.
    Ale przez te pierwsze półtorej godziny... huhu... było bosko.

    Po pierwsze, potwierdzają się moje pierwsze spostrzeżenia - JEDYNE sytuacje gdy wróg był w stanie nam cokolwiek zagrozić, to gdy zaczynał grac zespołowo. Jesli grali każdy sobie, nierzadko bitwy kończyły się tak że u nich padli wszyscy, a u nas nikt...
    Po drugie - choroba dziś zrobię mapki z lotu ptaka i pooznaczam punkty. NIe może być tak że dowódca mówi "dobra, to tym razem w lewo, wiecie  tam dalej za tym budyneczkiem, co się w poprzednij bitwie chowali, potem dalej prosto, i tam trochę dalej zakręcimy".
    A ekipa się dopytuje "gdzie, gdzie???"

    Po trzecie - współpraca między sekcjami. Jak mamy Daedalusa i Nifna z kuszami, to nie zostawiamy ich samych - każdy z nich musi mieć przynajmniej jednego ochroniarza. Jak pieszy podleci to pamiętajcie że łucznik/kusznik próbuje nam pomóc. Nie włazić na linię strzału, nie skakać wokół przeciwnika. Spokojnie się poruszać, trzymac się tak aby powstał trójkąt, na podstawie trójkąta ja i łucznik, na czubku - wróg. Optymalnie żeby był kąt prosty, czyli łucznik-wróg i my po prawej lub lewej wroga. Wtedy kusznik ma otwarta drogę do strzału, przeciwnik nie wie przed kim się zasłaniać. Nie stawać pomiędzy wrogiem a łucznikiem/kusznikiem, ani ZA wrogiem.

    Po czwarte - Konnica - jak jest was dwóch i widzicie że leci wrogich 7 konnych, to po kiego się pchać na pewną śmierć? Raz się zatrzymacie na koniu wroga i zaraz was dojedzie inny. Trzymajcie się bliżej nas, i zajmujcie się piechotą czy pojedynczymi konnymi w pobliżu piechoty. Piechota z dwuręczną bronią kosi pojedynczego konnego aż miło, sami widzieliście co mozna zrobić z glewią...
    Konnica - w mutli JEST stary atak szarżą. JEST. Tylko nie wiem czy działa na konnych, ale na piechotę na pewno. Jak macie samotnego lusera, to wystarczy na niego celnie najechać, nie trzeba pchać, pocwiczcie, zobaczycie taką ikonkę pędzącego konnego pomiędzy nickami jak będzie info że x zabił y.

    Po piąte, już do tych "nie-szczęśliwców", do tych co na betę się nie załapali. Kombinuję jakby tu wam pokazać ciut więcej niż tylko screeny... jak się uda, to może jakoś w przyszłym tygodniu zorganizuję zamkniętą transmisję z rozgrywki, tylko muszę wiedziec mniej więcej ilu byłoby chętnych żeby sobie na żywo (przez net oczywiście) pooglądać i posłuchać walk polskiej ekipy. Z komentarzem niżej podpisanego. Żeby nie było niejasności - mówię o transmisji wideo z gry, a nie rzeczywistym dostępie do bety... Niestety, taka transmisja to dość droga zabawa, wszystko się rozbija o sloty wideo, wpuściemy was na wydzielony kanał ts-a żebyście mogli sobie pokomentować, coś jak wspólne oglądanie meczu w knajpie. Tylko piwo kazdy we własnym zakresie. ;-)
    Żebyśmy mieli jasność - nic nie obiecuję, sprawa mocno zależy od kumpla który byłby w stanie mi takie sloty udostępnić na jakiś czas.

    Jak wyjdzie, to będziemy chyba pierwszym klanem z własną telewizją netową ;-)

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #69 dnia: Września 11, 2009, 10:29:54 »

    Na tym zdjęciu prawdę mówiąc nie jestem pewny który to mój "heros"... ale wydaje mi się, że ten pierwszy od lewej z javelinem w ręce.



    Tu już jest łatwiej. Pierwszy z lewej strony. Zresztą widać jak krzyczy "Do szeregu bencfaly, albo będziecie pompować!" ;]

    Co do ankiety. Osobiście zagłosowałem na Daedalusa, bo jak dowodzi Oktawian i Massai (?) już mniej więcej wiem, a teraz chciałbym posłuchać komend Dedala, żeby mieć szersze pojęcie o tym kto jest najlepszy. Szkoda, że na razie ja odpadam i muszę siedzieć cicho, bo tak trochę dziwnie jak ktoś się o coś pyta, a ja muszę na klawiaturze "Y" (albo "T") i zapierdzielać z pisaniem. Jak sobie kupie jakiś headset to sobie porozmawiamy ;)

    P.S. Mam jeszcze takie małe spostrzeżenie. Jak do mnie mówicie to nie musicie używać "zangielszczonej" wersji mojego nicku [praoud]. Tak trochę dziwnie to wtedy brzmi ;] Zresztą szybciej, łatwiej i przyjemniej jak będziecie mówić po prostu "Beh" (taki skrócik) :]
    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 10:31:48 wysłana przez proud »

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #70 dnia: Września 11, 2009, 10:53:56 »
    Cytat: pif-paf
    Dedal, a konia nie ustrzeliłeś, tylko sam zszedłem

    Na jednym ze screenów od Samowara widać właśnie, jak Ci ładnie z tego konia pomagam zsiąść. ;)

    Cytuj
    Ale przez te pierwsze półtorej godziny... huhu... było bosko.

    Nie ma to jak praca zespołowa. Takie sceny, jak mur tarcz dla ochrony kuszników, dodają bardzo dużo frajdy do gry i wynoszą ją na nowy poziom. Pomyślcie tylko pod jakim wrażeniem musieli być przeciwnicy widząc coś takiego...


    Cytuj
    współpraca między sekcjami. Jak mamy Daedalusa i Nifna z kuszami, to nie zostawiamy ich samych - każdy z nich musi mieć przynajmniej jednego ochroniarza. Jak pieszy podleci to pamiętajcie że łucznik/kusznik próbuje nam pomóc. Nie włazić na linię strzału, nie skakać wokół przeciwnika. Spokojnie się poruszać, trzymac się tak aby powstał trójkąt, na podstawie trójkąta ja i łucznik, na czubku - wróg. Optymalnie żeby był kąt prosty, czyli łucznik-wróg i my po prawej lub lewej wroga. Wtedy kusznik ma otwarta drogę do strzału, przeciwnik nie wie przed kim się zasłaniać. Nie stawać pomiędzy wrogiem a łucznikiem/kusznikiem, ani ZA wrogiem.

    Kolejna rzecz, która mnie w Warbandzie wkurza, to debilny Friedly Fire. Teraz można zginąć nawet wtedy, gdy się przez przypadek trafi wolnego konia, który należał przed chwilą do sojusznika!!! Totalny bezsens. Dopóki TW nie wprowadzi w tej kwestii żadnych zmian, trzeba będzie bardzo uważać. Wczoraj parę razy zginąłem (a nie zliczę ile razy uwaliło mi prawie całe HP) przez to, że ktoś (zazwyczaj nie z naszej ekipy) wszedł mi na linię ognia właśnie wtedy, gdy miałem uśmiercić wroga. Chroniący kusznika/łucznika powinien ustawiać się ZA NIM lub OBOK NIEGO, nie pchać się przed i bronić go ciałem, bo wtedy zapewnia mu szybką podróż na tamten świat. W razie zagrożenia strzelec sam się wycofa, więc nie ma potrzeby wysuwania się nagle naprzód. Już nie wspomnę o tym, że głównym zadaniem "ochroniarzy" strzelca jest pilnowanie jego tyłów, by mógł celować bez obawy, że za chwilę ktoś mu wsadzi włócznię w zadek.

    Druga sprawa to to tańczenie wokół wroga. Jak Massai wspominał - mając świadomość, że w pobliżu jest sojuszniczy strzelec, należy tak się ustawiać do wroga, by zapewnić w miarę czystą linię strzału. Tańczyć dookoła to sobie można, gdy jest się samemu. Wierzcie mi, że walka zakończy się znacznie szybciej, jeśli dacie strzelcowi choć małą szansę na oddanie strzału. Idealnym zgraniem były atak piechura zaraz po wykonaniu strzału przez sojusznik, bo wtedy jest szansa, że wróg dostanie "kombosa" (bełt w bok i sztych w twarz, bo nie zdąży się zasłonić).


    Cytuj
    Konnica - w mutli JEST stary atak szarżą. JEST. Tylko nie wiem czy działa na konnych, ale na piechotę na pewno.

    Działa, bo sam kilka razy przez to zginąłem. Smutna prawda jest taka, że ten typ ataku stał się praktycznie bezużyteczny. Zwykły atak z dobrym wyczuciem czasu daje o wiele większy zasięg i to jedyny sposób na ściągnięcie wrogiego jeźdźca, który pędzi prosto na nas. "Nachylona lanca" czy "lanca z przysiadu" sprawdza się tylko wtedy, gdy pędzimy z boku na zablokowanego jeźdźca (który dodatkowo się nas nie spodziewa), lub na piechociarzy bez broni drzewcowej. W innych wypadkach taki atak kończy się najczęściej tragiczną śmiercią szarżującego.
    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 10:56:20 wysłana przez Daedalus »

    Offline Kalpokor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2424
    • Piwa: 0
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #71 dnia: Września 11, 2009, 11:20:25 »
    Wydaje mi się, że skład musi być zbalansowany. Na tej mapie z rzeczką, tej pierwszej co graliśmy. Nie moze być tak, że wszyscy biorą piechotę. Mniej więcej 1/2 to piechota, 1/4 łucznicy/kusznicy, 1/4 konnica. I dobrze, że wtedy wziąłem konnego, chyba soner i ktoś obcy jeszcze. I oczywiście ważna jest współpraca. Jak wrogich konnych jest mało, może ich załatwić nasza konnica. Jak jeden z konnych jest goniony przez innego to można go naprowadzić na naszych chłopców z długą bronią i jak się nie zorientuje jest git. Nawet w mieście taki jeden na warhorsie się przyda. Wczoraj mieliście przykład. Jakiś obcy jeździł sobie na takim i tratował piechotę swadian. I tacy giną albo stają się lepszym celem dla strzelców. Chwyt z dachami ok, tylko żeby nikt nie schodził, zawsze lepiej rundę zremisować niż przegrać. Massai ma to rozrysować. Ale w mieście są jakby 2 takie "kwadraty" gdzie można się dobrze zasadzić. Jeden zaraz przy bramie z otwrtymi drzwiami [2 dachy przy bramie, wieżyczka w centrum i jeden dach na lewo od wieżyczki patrząc w stronę owych drzwi od bramy] i drugie miejsce tam gdzie wczoraj się ustawialiśmy. Z Proudem jak się ustawiliśmy przy drewnianych schodkach :) swadian próbował wejść dostał strzałę w plecy i zrezygnował, a do wiezyczki też nie daliśmy im wejść [tylko pamietaj Proud aby nie wyłaźić z niej, lepiej jak da się wciągnąć do środka i jest 3 na 1 :D ]. Powrócę jeszcze do mapy z rzeczką. Jak przeciwnik ma samych strzelców [Daedalus wie jak to wygląda :) ] to u nas zbilansowana grupa. Tarczownicy tworzą mur z tarcz, a strzelcy się za nimi chowają, co jakiś czas sie ztrzymujecie, aby mozna było oddać bezpieczne strzały, wychylam się, strzelam, chowam. Ważne jest zgranie z dowódcą. Konni w tym czasie absorbują trochę uwagi wroga, ale bez szaleństw. Jak nasza formacja będzie blisko wtedy może zatakować.


    By kalpokor at 2009-09-11
    « Ostatnia zmiana: Września 11, 2009, 11:32:42 wysłana przez Kalpokor »

    Offline Oktawian

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2494
    • Piwa: 96
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #72 dnia: Września 11, 2009, 14:28:50 »
    Myślę, ze jeśli wyznaczymy osobę dowodzącą to gra zupełnie się odmieni. Nie było źle, ale kiedy próbowałem cokolwiek Wam przekazać to po 3-4 próbie po prostu rezygnowałem. Najgorsze jednak było to, że przez większość czasu niektórzy z Was myśleli o osobistym wyniku- zapominając o dobrze drużyny. Zmiany jakie wprowadzimy w dzisiejszej grze:

    1. Każdy dopiszę do swojego nicka TFW, przykład: TFW Oktawian
    2. Dowódca jako jedyny nie zakłada hełmu bądź w jakiś inny szczególny sposób będzie się wyróżniał.
    3. Co prawda jest nas tylko 11 grających, ale już dzisiaj zrobimy mini podział na sekcje. Wszystko będzie wybierane przed grą- zobaczymy ilu będzie grało.
    4. Dobierzemy się w 3 osobowe drużyny- kusznik/łucznik plus 2 osoby osłaniające jego plecy.( każda grupa będzie dobierana na podstawie umiejętności, dlatego żadna grupa nie będzie gorsza;) )
    5. Każda drużyna będzie nosiła nazwę, żeby komendy wydawane przez dowódce były jasno odbierane. Np. Daedalus, Samowar, Kalpakor- drużyna nazywająca się "spocone wacki". Nazwy mogą być oczywiście bardziej klimatyczne;)
    6. Wprowadzamy proste i jasne komendy takie jak "piechota do mnie" czy "  spocone wacki osłaniajcie podszczypujących bankowców( w tej drużynie musi być koniecznie PifPaw)
    7. Trzymamy się zawsze razem( nie licząc rozkazów wydawanych przez dowódcę). Dotyczy to zarówno konnych jak i strzelców.
    8. Jeśli nadjeżdża konnica to nie próbujemy jej w bohaterski sposób wyeliminować tylko zbijamy się w kupę. Pozostawiając pole dla strzelców.
    9. Gramy dla drużyny! Nie dla  osobistego wyniku!


    Jak na razie tyle;)
     

    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #73 dnia: Września 11, 2009, 14:37:08 »
    Ok, zapowiedziana rozpiska map. Ponizej linki do plików oryginalnych, jakby ktos chciał po swojemu pooznaczać.
    Fort:


    Ruiny:


    Wioska:


    Zamek - w trybie siege:


    Pliki źródłowe:
    Zamek:
    http://img222.imageshack.us/img222/3803/mb1.png
    Wioska:
    http://img222.imageshack.us/img222/8370/mb3.png
    Fort:
    http://img225.imageshack.us/img225/6804/mb4.png
    Ruiny:
    http://img10.imageshack.us/img10/4340/mb5i.png

    Zaopraszam do dyskusji...


    '


    Offline Massai

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Pierwsze umówione bitwy- taktyka!
    « Odpowiedź #74 dnia: Września 11, 2009, 14:43:22 »
    Piszę w kolejnym poście bo mi coś exploder szaleje jak przekraczam wielkości okienka, wiec sorki:
    Pozaznaczałem punkty które MNIE się wydają kluczowe, tzn, tam gdzie gromadzą się przeciwnicy/którędy atakują lub my którędy atakujemy. Nie mozna też na wiosce zaznaczyć każdego dachu bo cięzko będzie spamiętać.
    Na planszy ruiny, z placem i polem, na obrazku ciut NAD bramą jest jeszcze jeden przesmyk, którego nie zaznaczyłem - też tamtedy się czasem gracze przemieszczają.