W ogóle ostatnio z patcha na patch coraz więcej trzeba się namęczyć,
żeby ubić lancą przeciwnika, wczoraj i dzisiaj aż mi się odechciało grać,
gdy za nagusami musiałem 3 razy zawracać, żeby ich dobić do zera,
a jak ktoś ma lepszą zbroję, to chyba 6-7 razy musi dostać...
Odnoszę czasem wrażenie, że strzały z łuku są bardziej raniące
niż najcięższa Swadiańska kopia... Zresztą dzisiaj ją często zamieniałem
na lekką i chyba nawet było to bardziej wydajne...
A potem i tak przyjdzie Nord i jednym ciosem powali z topora :)