-> dzbanki i inne wyroby ceramiczne mogłyby się niszczyć po 1 uderzeniu (tj wypadać z rąk jak tarcza);
Fajnie by było, ale na razie odpada. Nie wiem jak to teraz zrobić, a wolę nawet nie zaczynać nad tym kombinować, bo znowu stracę sporo czasu na coś, czego wcześniej nie planowałem. :P
-> owoce typu jabłka, gruszki, pomarańcze (?)... spisałyby się jako broń miotana
Już się spisują. :D Kufle też.
Czy gracz będzie miał dostęp do własnego ekwipunku (broń)?
Były takie plany na początku, ale walka kończyła się po paru sekundach. Gracz miał co prawda dostać po dupie (spory minus do relacji z miastem + jakaś kara) za zabicie choćby jednego uczestnika bójki, ale to i tak się kiepsko sprawdzało. Teraz mam pomysł, by znów to włączyć. Ale nie dla wszystkich. Tylko dla złych postaci (np. gdy honor jest na minusie).
Może dałoby radę pogadać z Tawernkeeperem podczas bójki, który prosiłby nas o "uspokojenie towarzystwa".
Już przedwczoraj prosił. :P Nie wiązało się to jednak z żadną wymierną korzyścią (tylko słowne podziękowania lub opieprz, w zależności od rozwoju sytuacji). Mogę dodać jakiś mały bonusik za obicie gęby paru pijakom.
Mam nadzieję, że Najemnicy nie wyjmą mieczy itp i nie zaczną wszystkich kroić wkoło ;D
Nie. Nawet hełmy im zdjąłem, by po pyskach dostać mogli. ;P
Aha, dodam jeszcze, że po rozróbie właściciel gospody wyrzuca wszystkich (znaczy - wynosi z pomocą straży lub pomocników bezwładne ciała rozrabiaków :P) i zamyka lokal, by go trochę ogarnąć. Gospoda przez parę godzin jest niedostępna.