Dlatego też nagrywane dialogi ograniczają nie tylko ilość dialogu, ale też jego jakość. Kto ma wyobraźnie i tak dopasuje sobie ton mowy do danej postaci tak naprawdę, jeżeli tego VO nie ma w ogóle. Co jak co, ale głównym powodem nie dopracowania w kwestii misji i każdego dialogu w skyrimie jest to, że
A) radiant story, może to być jedna z kilku lokacji.
B) Nagrywany cały voice acting.
Biorąc pod uwagę różne gry VO nie jest potrzebne w każdym dialogu jak to próbuje serwować TES, bo widać, że inspiruje się Gothiciem w tej warstwie i słabo mu wychodzi.
Spójrzmy na Stalkera np, tam nie ma całego Voice Actingu, poszczególne kwestie w wersji polskiej okraszone lektorem [sweet], a dialogi są o wiele bardziej rozbudowane niżeli w skyrimie, mowa tutaj o dialogach postaci niezależnych, lecz i nasz protagonista ma tam więcej opcji do wyboru niż w TES'ie. Cholera, nawet ostatnie Fallouty wypadają 55 razy lepiej niż Skyrim w tej kwestii.