powiedz czy rycerz w zbroi płytowej ma szanse z wyszkolonym łucznikiem który strzela na 300m
Oczywiście że miał.
Po 1. 300 metrów to nie był zasięg skuteczny, po przebyciu takiej odległości strzała nawet nie zrobiłaby siniaka uzbrojonemu rycerzowi.
Po 2. nie każdy Francuz biegał w zbroi płytowej, a takiej nie potrafiła przebić strzała.
Po 3. przyczyną klęski fracuzów pod Azincourt były złe warunki pogodowe, tłok i kiepskie dowództwo. Nie wiem, po jakie licho ciągle przytaczacie tą bitwę w dowodzie, że łuki przebijały 10 rycerzy na wylot, uzbrojonych w płytówy z 2km (hiperbolizowane celowo). -.- W bitwie, gdzie warunki nie były korzystne dla łuczników (np. pod Patay), łucznicy mimo przewagi liczebnej po prostu dostali w tyłek od rycerzy. Bezsensem jest przytaczanie sytuacji, nie podając okoliczności, tak samo jak często robicie w dyskusjach o kuszy i łuku podając Crecy (co z tego, że kusznicy nie mieli osłon, byli zmęczeni, cięciwy przemoczone a Anglicy na wzniesieniu, łuk lepszy od kuszy !!!). Równie sensowne jest twierdzenie, że kozacy byli uber wypasieni, a jeden za 10 husarzy, bo wygrali Żółte Wody (szczegóły, że bitwa trwałą 2,5 tygodnie, a 1500 Polaków (w tym 100 husarzy) walczyło z 15k przeciwników), albo Korsuń (zasadzka w wąwozie), po obejrzeniu Hoffmanów i innych.