Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Muzyka pod strzechą  (Przeczytany 288148 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1635 dnia: Września 30, 2014, 22:12:44 »
    Owszem, Zimmer robił też muzykę do Gladiatora, i jest momentami podobna do również jego dzieła, ścieżki z Piratów z Karaibów, to chyba moje ulubione jego dzieło. Jak gram w Sid Meier's Pirates!, to puszczam sobie to w tle, fajny nastrój :P

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1636 dnia: Września 30, 2014, 22:28:34 »
    Bo właśnie utwory Zimmera są takie "epickie" i to mi się w nich podoba. Posłuchać by ciarki przeszły i wczuć się w klimat, który ta muzyka zawsze ma niesamowity.

    Offline Sefirot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1927
    • Piwa: 46
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1637 dnia: Września 30, 2014, 23:08:14 »
    Posłuchajcie lepiej Bacha, Mozarta, Liszta, Chopina. Zimmer jest bardzo krzykliwy i hałaśliwy (czyli interesujący dla kogoś nieobeznanego za bardzo w Muzyce przez wielkie M). Do tego jego dziecinne motywy są bardzo atrakcyjne. Myślę że z tych słynnych komp. muzyki poważnej filmowej już ciekawszy jest Williams, ale on też nie jest jakiś niezwykły.  Ale oni i tak są bogami muzyki przy pewnym kompozytorze, którego sobie upodobało radio Classic niedawno: Abel Korzeniowski. Nie tykajcie tego pod żadnym pozorem! :)
    Nie zaśmiecajcie sobie głowy muzyką, która została pomyślana jako tło i nic więcej!

    a to co miało stać się, to już się stało/LSO CMAZ

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1638 dnia: Października 01, 2014, 00:56:20 »
    No przepraszam bardzo, ale muzyka w Samotnym mężczyźnie nie jest jedynie tłem, jest całkiem mocno eksponowana i gra z obrazem(btw bez podejścia takich reżyserów jak Kubrick czy Tarantino, to ścieżka dźwiękowa musi być w pewnej mierze tłem), trudno mi wyobrazić sobie ten film bez niej, nadaje określony charakter. No oczywiście to nie jest coś ani trochę na miarę Kilara w Ziemi obiecanej, ale może chodzi ci o to, że on tworzy taką mocno sentymentalną muzykę? Ciepłe, klarowne klawisze, lekko wibrująca basowo wiolonczela, miłe tło reszty smyczków i takie żydowsko-rzewne skrzypce?
    A samej stacji osobiście nie słucham, denerwuje mnie jak znów puszczają Desplata, osłuchane wykonania Beethovena, Mozarta, Ravela, itp., no i najgorsze, czyli Bitelsi... No cóż, RMF w nazwie mówi wszystko.
    Co do Zimmera to racja, sporo ludzi to lubi, bo rytmiczne, podniosłe, chwytliwe melodycznie i zrozumiałe. A ja u niego oprócz świetnych motywów przewodnich słyszę tę samą nawalankę albo rozwlekłość, co zawsze.
    Imho bardzo dobra i ciekawa jest muzyka w 'Aż poleje się krew'. No bez niej film zdecydowanie nie miałby tej mocy.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1639 dnia: Października 01, 2014, 07:59:45 »
    I masz rację Sefirot, pisząc, żem nieobeznany z muzyką przez to twoje wielkie M, bo ja wolę HH. A taka muzyka u mnie jest tylko tłem, i puszczam ją tylko w dwóch wypadkach: właśnie kiedy potrzebuję jakiegoś tła do Pirates! (btw fajna gra, polecam, ale tą wersję z lat 90), albo jak chcę stworzyć nastrój na sesjach RPG, wówczas pojawia się choć daję tam też inne kawałki.

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1640 dnia: Października 01, 2014, 11:53:21 »
    Cytuj
    Posłuchajcie lepiej Bacha, Mozarta, Liszta, Chopina. Zimmer jest bardzo krzykliwy i hałaśliwy (czyli interesujący dla kogoś nieobeznanego za bardzo w Muzyce przez wielkie M)

    Słuchałem muzyki podanych przez Ciebie kompozytorów i nie przypadły mi do gustu, natomiast soundtracków Zimmera z wymienionych wcześniej filmów lubię słuchać, jak rozumiem jestem nieobeznany z muzyką?

    Cytuj
    Nie zaśmiecajcie sobie głowy muzyką, która została pomyślana jako tło i nic więcej!
    Wiesz...zależy jaką, jak jest samo dudnienie jako tło jakiejś strzelanki to ok, ale już przykładowo muzyka z Władcy Pierścieni? Dla mnie większość z tych utworów jest bardzo piękna.
    « Ostatnia zmiana: Października 01, 2014, 12:08:51 wysłana przez Gamling »

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1641 dnia: Października 01, 2014, 13:36:21 »
    Haha, skoro nawet Bach 'nie przypadł ci do gustu', to nie masz z Sefirotem o czym gadać w tej kwestii, uzna cię za nieświadomego ignoranta :D Bach, którego muzyka nawet u nihilistycznych agnostycznych ateistów budzi refleksję nad inteligentnym planem czy inteligibilnością Wszechświata(oczywiście szybko schodzą na ziemię, ale jednak).

    Trzeba jednak brać pod uwagę, że zdolność do normalnego słuchania takiej muzyki, kiedy się jest otoczonym lżejszą, nie wymagającą wytężenia uwagi i bardziej naturalną dla ucha muzyką(przecież ludzie nawet jazzu nie ogarniają, to co takiego Chopina), trzeba wykształcić(stąd też oprócz uczniów szkół muzycznych niewiele innych młodych ludzi daje radę tego słuchać) i otworzyć się na pewną wrażliwość i, co chyba najnudniejsze, trochę znać kontekst historyczny.
    Można też po prostu doceniać co lepszą muzykę filmową, która przecież jest często bardzo mocno inspirowana muzyką historyczną. Imho obok bogactwa ścieżki z Władcy nie da się przejść obojętnie nawet słuchającemu Bacha...

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1642 dnia: Października 01, 2014, 13:50:22 »
    No już tak mam, muzyki "historycznej" słucham jak najbardziej, ale jak już wspominałem średniowiecznej i ona potrafi wzbudzić we mnie refleksje (oczywiście zależnie od utworu) a nie Bach czy Chopin.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1643 dnia: Października 01, 2014, 14:54:55 »
    Muzyka nawiązująca do średniowiecza - tylko, że w Afryce:

    https://www.youtube.com/watch?v=8Uee_mcxvrw

    Offline Sefirot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1927
    • Piwa: 46
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1644 dnia: Października 01, 2014, 15:57:54 »
    Miło, że ktoś zechciał tu popisać.

    No przepraszam bardzo, ale muzyka w Samotnym mężczyźnie nie jest jedynie tłem, jest całkiem mocno eksponowana i gra z obrazem(btw bez podejścia takich reżyserów jak Kubrick czy Tarantino, to ścieżka dźwiękowa musi być w pewnej mierze tłem), trudno mi wyobrazić sobie ten film bez niej, nadaje określony charakter. No oczywiście to nie jest coś ani trochę na miarę Kilara w Ziemi obiecanej, ale może chodzi ci o to, że on tworzy taką mocno sentymentalną muzykę? Ciepłe, klarowne klawisze, lekko wibrująca basowo wiolonczela, miłe tło reszty smyczków i takie żydowsko-rzewne skrzypce?
    A samej stacji osobiście nie słucham, denerwuje mnie jak znów puszczają Desplata, osłuchane wykonania Beethovena, Mozarta, Ravela, itp., no i najgorsze, czyli Bitelsi... No cóż, RMF w nazwie mówi wszystko.
    Co do Zimmera to racja, sporo ludzi to lubi, bo rytmiczne, podniosłe, chwytliwe melodycznie i zrozumiałe. A ja u niego oprócz świetnych motywów przewodnich słyszę tę samą nawalankę albo rozwlekłość, co zawsze.
    Imho bardzo dobra i ciekawa jest muzyka w 'Aż poleje się krew'. No bez niej film zdecydowanie nie miałby tej mocy.
    1. Możliwe że muzyka w Samotnym Mężczyźnie nie jest jedynie tłem, wszecież pisałem, że nie każda muzyka filmowa jest nieciekawa/dziecinna.
    2. Niech sobie istnieje tło do filmów, ale to nie jest muzyka poważna.
    3. Główny motyw z Ziemi Obiecanej jest bardzo miły dla ucha...
    4. Tak, RMF ssie, ale na 2. czasami przesadzają (quartet smyczkowy Góreckiego raz puścili, ni cholerę do radyja takie wydumane coś).

    I masz rację Sefirot, pisząc, żem nieobeznany z muzyką przez to twoje wielkie M, bo ja wolę HH. A taka muzyka u mnie jest tylko tłem, i puszczam ją tylko w dwóch wypadkach: właśnie kiedy potrzebuję jakiegoś tła do Pirates! (btw fajna gra, polecam, ale tą wersję z lat 90), albo jak chcę stworzyć nastrój na sesjach RPG, wówczas pojawia się choć daję tam też inne kawałki.
    Chyba bym nie wytrzymał z tobą jako DJem na sesji. xD
    Słuchałem muzyki podanych przez Ciebie kompozytorów i nie przypadły mi do gustu, natomiast soundtracków Zimmera z wymienionych wcześniej filmów lubię słuchać, jak rozumiem jestem nieobeznany z muzyką?
    Wiesz...zależy jaką, jak jest samo dudnienie jako tło jakiejś strzelanki to ok, ale już przykładowo muzyka z Władcy Pierścieni? Dla mnie większość z tych utworów jest bardzo piękna.
    1. Jak najbardziej. Jeżeli nie podobają Ci się tacy masakratorzy jak Bach, Mozart, Liszt i Chopin, to nie masz pojęcia o muzyce i zapewne tak naprawdę nie znasz ich dorobku.
    2. Ja jak słyszę motywy z WP to chce mi się (szczerze) rzygać.
    https://www.youtube.com/watch?v=5UJOaGIhG7A mi się to podobało jeszcze wtedy, jak byłem progowcem, Wam też się powinno spodobać.
    No już tak mam, muzyki "historycznej" słucham jak najbardziej, ale jak już wspominałem średniowiecznej i ona potrafi wzbudzić we mnie refleksje (oczywiście zależnie od utworu) a nie Bach czy Chopin.
    Fajno, w sumie możesz olać renesans, barok i wszystko inne, bo w średniowieczu też chyba powstało sporo ciekawych rzeczy. Znasz Jordiego Savalla? Posłuchaj sobie jego interpretacji Greensleves!
    a to co miało stać się, to już się stało/LSO CMAZ

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1645 dnia: Października 01, 2014, 16:10:34 »
    Cytuj
    1. Jak najbardziej. Jeżeli nie podobają Ci się tacy masakratorzy jak Bach, Mozart, Liszt i Chopin, to nie masz pojęcia o muzyce i zapewne tak naprawdę nie znasz ich dorobku.
    Tego samego argumentu mógłbym użyć przeciwko Tobie bo masz inny gust ode mnie. Jakiś fanatyk rapu z kolei mi powie, że wymiatają jacyś mistrzowie tego gatunku, da mi do odsłuchania ich piosenki, ja to uczynię i stwierdzę, że mi się nie podoba bo nie lubię gatunku, nie wpada mi w ucho, nie trafia do mnie, a on na to że nie mam pojęcia o muzyce bo nie lubie tego czego on. Widzisz tu sens? Bo ja nie.
    Nie twierdzę iż podani przez Ciebie twórcy nie są mistrzami i wybitnymi osobami o wielkim talencie, ale nie lubię słuchać takiej muzyki bo po prostu nie gustuję w niej. I co teraz? 


    Cytuj
    Fajno, w sumie możesz olać renesans, barok i wszystko inne, bo w średniowieczu też chyba powstało sporo ciekawych rzeczy. Znasz Jordiego Savalla? Posłuchaj sobie jego interpretacji Greensleves!
    A dlaczego olać? Może po prostu słuchałem muzyki zarówno średniowiecznej jak i renesansowej przykładowo, oraz wysunąłem wniosek na tej podstawie co mi się bardziej podoba a co nie, i co wywołuje u mnie wieksze refleksje?

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1646 dnia: Października 01, 2014, 16:22:50 »
    3. Główny motyw z Ziemi Obiecanej jest bardzo miły dla ucha...
    Tam jest znacznie więcej niż jeden motyw... (pewnie o walc ci chodzi).

    Cytuj
    2. Ja jak słyszę motywy z WP to chce mi się (szczerze) rzygać.
    Ale Wagnerem, Dworakiem czy symfoniozordem Haydnem pewnie nie? :D Matko jaki snobistyczny elitaryzm :)


    Offline Sefirot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1927
    • Piwa: 46
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1647 dnia: Października 01, 2014, 16:37:26 »
    Nie słuchuję ani Wagnera, ani Dworaka, ani Haydna, więc ciężko mi powiedzieć. :) Huthcie, z pewnością muzyka poważna to obiektywnie elita jeśli chodzi o muzykę, natomiast czy jest snobistyczna to mam głęboko tam....
    Tego samego argumentu mógłbym użyć przeciwko Tobie bo masz inny gust ode mnie. Jakiś fanatyk rapu z kolei mi powie, że wymiatają jacyś mistrzowie tego gatunku, da mi do odsłuchania ich piosenki, ja to uczynię i stwierdzę, że mi się nie podoba bo nie lubię gatunku, nie wpada mi w ucho, nie trafia do mnie, a on na to że nie mam pojęcia o muzyce bo nie lubie tego czego on. Widzisz tu sens? Bo ja nie.
    Nie twierdzę iż podani przez Ciebie twórcy nie są mistrzami i wybitnymi osobami o wielkim talencie, ale nie lubię słuchać takiej muzyki bo po prostu nie gustuję w niej. I co teraz? 

    A dlaczego olać? Może po prostu słuchałem muzyki zarówno średniowiecznej jak i renesansowej przykładowo, oraz wysunąłem wniosek na tej podstawie co mi się bardziej podoba a co nie, i co wywołuje u mnie wieksze refleksje?
    Gamlingu drogi,
    może jednak posłuchaj Mozarta, Bacha, Chopina, Strawińskiego: i nie na odwal się, tylko spróbuj się wczuć. U Chopina poszukaj polonezy, u Strawa podesłałem przed chwilą, Bacha Aria na strunie g, koncerty Brandenburskie, Mozarta... marsz turecki i sonatę k.310 n.8 (wyk. Walter Gieseking!!!!).
    Jak chcesz, słuchaj też renesansowej, polecam Monetverdiego...
    Pozdrawiam
    a to co miało stać się, to już się stało/LSO CMAZ

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1648 dnia: Października 01, 2014, 17:05:07 »
    Pewnie byś nie wytrzymał Sefirot, bo ja na sesji puszczam spowolnione i odpowiednio wyciszone najbardziej mroczne death metale, motywy z Ksiegi Tajemniczej. Prolog Kalibra 44(btw jedna z moich ulubionych płyt hh, polecam :P), i do tego fragmenty z tej Muzyki, jak to określasz, wsparte fragmentami tej niższej muzyki przez małe m, co jest jedynie tłem. Jednym słowem, zapewne przez całą sesję, zamiast grać, załamywałbyś się nad moim gustem muzycznym. Przykro mi :(

    Offline Sefirot

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1927
    • Piwa: 46
    Odp: Muzyka pod strzechą
    « Odpowiedź #1649 dnia: Października 01, 2014, 17:25:52 »
    Gra grą, ale ch*** muza w tle wkurza.
    a to co miało stać się, to już się stało/LSO CMAZ