Planuję też dodać możliwość dołączenia do leśnych ludzi. Tylko potrzebuję waszych pomysłów :)
No proszę Cię...
Jesteś twórcą Return of Zendar - moda, w którym występuję świetny jednorazowy quest zlecany przez pewnego człowieka w tawernie Zendar... Tak.. mowa o zadaniach dla asasyna - odnajdź dom, wejdź, zabij, wróć po nagrodę. Oczywiście zadanie nie skupiałoby się na jednej lokacji, tylko na niemal każdym mieście w grze. Zleceniodawcę trzeba by było ukryć dobrze (w jakimś zakamarku w mieście, bądź na piętrze tawerny), by za łatwo nie było...
Co proponuję... Wstawić NPC-a o wyglądzie i ubiorze a'la
Garrett, bądź
Lucien Lachance, który zlecałby nam zadanie (np. "W mieście o nazwie XXX znajduję się niewygodny człowiek dla naszej rodziny, niegdyś nasz brat, teraz -- zdrajca! Odnajdź go i spraw, by zamilczał na dobre..."), po czym znikał z tawerny. Po wykonaniu zadania, odwiedzałby nas po paru dniach w czasie odpoczynku (najlepiej w nocy) i wręczał kolejne wytyczne (zadania pojawiałyby się w losowej kolejności). Po ukończeniu ich wszystkich skierowałby nas do jednego z hersztów w jakimś tam obozie... no i "welcome to the family". ;>
Inna sugestia.
Po ucieczce z niewoli z obozu, po paru dniach odwiedziłby nas posłaniec, informujący, że ich mistrz był pod wrażeniem i składa nam propozycję dołączenia do klanu. Jeśli się zgodzimy otrzymamy wytyczne, gdzie się z nim spotkać. Możemy odmówić, wówczas posłaniec informuje nas, że odwiedzi nas jeszcze raz po paru dniach (kiedy znów odmówimy przestanie nas odwiedzać). Jeśli uznamy, ze nie interesuje nas przynależenie do tego bractwa, możemy rozkazać zabić posłańca (wówczas nie otrzymamy nigdy propozycji dołączenia). Po spotkaniu się z hersztem dawałby nam zadanie - pojmania jakiejś osoby i dostarczeniem jej zleceniodawcy, gdy nam się powiedzie zostaniemy przyjęci, jeśli nie, no cóż... pojmani ponownie ;d
Jestem otwarty na inne sugestie, krytykę, bluzgi itp. Można by wymieszać drugą sugestię z pierwszą jeśli chodzi zadania, np Posłańcem byłby wspomniany Garrett, bądź Lucien, który dawałby nam owe zlecenia, po tym, jak uciekniemy z obozu...
Pozdrawiam!