Ja się póki co na żadne bugi (poza jednym) nie natknąłem, grałem jakieś dwie godziny i zrobiłem sporo questów, praktycznie tylko biegałem z Imladris do Mirkwood i Beorningów. Wprawdzie questy były nativowskie, i to może przez to. Malson, Drakannien i Cavaron - zrąbaliście coś przy instalacji. U mnie póki co pod względem stabilności ok. Za to Isengard i niektóre tekstury to jest jakaś żenada, błagam, porozciągana w cholerę ziemia z Native. Jak wszedłem do Throne Hall w Orthanku no to po prostu aż niesmacznie mi się zrobiło. Ceny póki co ogarniam, każda frakcja ma własną walutę (chociaż mogliby nazwać je jakoś normalnie, a nie resource points, trochę klimat psuje), co jakiś tam czas dostajesz trochę tych rtsp od frakcji do której należysz, im wyższa ranga tym więcej.
Dobra, teraz ten bug. Jest wybitny, prawie jak czity. Kiedy rozbija się obóz, jest szansa, że zostanie się napadniętym przez morderców. Dostaje się po pokonaniu ich chyba z 1000 EXP. Tyle, że po tym napadzie, jeśli się zechce dalej wypoczywać, znowu zostaje się napadniętym. Maszynka od doświadczenia, bo w jakiś cudowny sposób po twojej stronie staje jakoś 30 osobowa ekipa z frakcji na której terenach jesteś, a morderców jest z 10.
A, no i quest z zabiciem trolla skończył się ganianiem w kółko przez 5 dni. A tak chciałem tego trolla zobaczyć :( Daje radę szkielet?