Wydaje mi się, że fajnym pomysłem byłoby, gdyby podczas bitew zdarzały się pojedynki (np. pomiędzy dwoma przywódcami). Wszyscy inni staliby dookoła, w odległości rzutu oszczepem i w momencie przegranej któregoś z nich, poddawaliby się. Sądzę również, że większe zindywidualizowanie cech kulturowych i religijnych poszczególnych nacji, polepszyłoby klimat w grze. Mam na myśli to, że wszyscy w grze wydają się być cywilizowani, a przecież np. Nordowie powinni posiadać trochę "dzikości"...